Trochę dyskusja zeszła z tematu jednostek. Ja jestem jak najbardziej za dodaniem kanoniera jako osobnej jednostki, ale za to przeciwko dawaniu mu garłacza. Mówicie, że ludzie biorą inżyniera tylko po to, żeby mieć garłacza. Więc to samo może stać się z kanonierem. I zamiast strzelać z armaty kanonierzy będą walczyć w pierwszej linii. Tyle, że bez garłacza, kanonier będzie miał niewielkie szanse na przeżycie. Trzebaby opracować nową broń, która nie nadawałaby się do ataku, ale skutecznie zatrzymywałaby przeciwnika. Coś, co zadaje małe obażenia, ale "oszołamia" wroga uniemożliwiając przez x sekund ruch, dzięki czemu kanonier mógł by uciec z pola walki. Mógłby to być choćby stary garłacz nabity śmieciami albo coś w tym stylu.
Co do armat, to może zrobić tak, żeby tylko mając odpowiednie narzędzia można odpalać armatę. To zlikwidowałoby popularne walki o armatę i jednocześnie zmusiłyby zespół do bronienia kanoniera, bo tylko on miałby owe narzędzia.
Jeszcze miło byłoby, gdyby okopy dało się niszczyć (np. z działa). Przydałoby się też zablokować kopanie okopów przed działem, bo teraz wystarczy jeden głupiec, żeby zablokować armatę.