Patrząc na to z Historycznego punktu widzenia kucanie w XVII wiecznym modzie jest niepotrzebne bo i tak rzadko tego się używa. Muszkiet ani nie był małą bronią ani lekką dlatego muszkieterzy nosili widelce (To jakoś profesjonalnie się nazywało) lub broń do podpierania muszkietu przy strzale. Taka podpora miała tylko jedną wysokość więc nie dało by się zrobić takich dwóch rzędów strzelających, dobrze to widać w filmie "Potop". W tym filmie zawsze strzelający muszkiet jest o coś oparty.
Można by zrobić taką animacje że najpierw piechur ustawia widelec a później strzela. Kucanie może się przydać wtedy gdy chowasz się za np. murkiem lub zwalonym drzewem i opierasz o nie muszkiet.Trudno się do tego przyzwyczaić ale tak jest realistycznie.Tak powinno być przy pistoletach choć celownik mógłby tylko trochę się rozszerzać.
Z historycznego punktu widzenia... to niestety w dużej mierze mijasz się z faktami.
Gdybym pisał o strzeleckiej pozycji leżącej to istotnie miałbyś rację, gdyż takowa była funkcjonalna dopiero po wprowadzeniu karabinów ładowanych od tyłu. Więc leżąc jedyną trudność sprawiało by nam załadowanie broni, ale problem ten nie występuje przy kucaniu. Właśnie... mówimy o kucaniu...
XVII wiek to dynamiczny rozwój broni palnej, i taktyki stosowanej przez jednostki używające takiej broni. Z tego samego względu do lamusa już odchodzi ciężka jazda. Pod koniec tegoż wieku muszkiety zostają wyposażone w bagnety i jednostki strzeleckie wypierają całkowicie formacje pikinierów itp stając się uniwersalnym typem żołnierza. XVII wiek to koniec właściwej ery walki wręcz, gdzie pikinierzy i formacje ciężkiej jazdy decydowały o zwycięstwach.
Piszesz o ciężarze broni palnej tamtego okresu. Niestety nie jest to już czas kulweryn, ręcznych bombard, które istotnie gabarytami bardziej chyba działały na morale wroga niż raziły skutecznością ognia.
Weźmy np muszkiet, który na polach bitew pojawił się już w XV wieku, a schyłek ery muszkietów nastał dopiero po wprowadzeniu karabinów z zamkiem skałkowym.
Ciężkie muszkiety - o masie około 7 kg faktycznie do oddania strzału potrzebowały forkietu ( to ta podpórka ), ale już inne modele, lżejsze miały masę około 3,5 kilo, więc mogły by być używane również przez jazdę ( dla porównania - załadowany kałach to 4,3 kg ). Notabene muszkiety były używane przez formacje jazdy - chociażby Dragonów ( XVII w. właśnie ) czy też Arkebuzjerów. Ciężko mi więc sobie wyobrazić aby któryś z jeźdźców wpadł na pomysł wbijania czegokolwiek gdziekolwiek aby oddać strzał. Właśnie, co do Arkebuza, lżejszy niż muszkiet, lecz niestety mniej celny szybko zakończył soją karierę zostając wyparty właśnie przez muszkiet. Co do formacji jazdy to nawet Rajtarzy używali karabinków krótkich, które mogły być przeładowywane bez schodzenia z konia. Więc argument o ciężarze broni odpada.
Dobra, nie przedłużając, to nawet patrząc na takich hajduków, piechotę węgierską ( XVII w. ), to ich taktyka opierała się na strzelaniu z pozycji kucającej.
Potop - ogólnie - film, to nie jest najlepsze źródło do czerpania wiedzy. W książce, z tego co pamiętam, nie ma ani słowa o tym aby ktoś rozkładał forkiety. Wybaczcie chaos ale pośpiechu piszę, mogą wystąpić drobne niezgodności bo z pamięci piszę, ale to nie jest miejsce ani czas na wykłady.
Chodzi tylko o strzelanie na kuckach, które pozwala na oparcie ręki trzymającej muszkiet na kolanie - taki forkiet ułatwiający celowanie ;)