W święta się nudziłem i zrobiłem u szwagra taki model (bez kół bo nie umiem).
No ludzie...
Czy wy w ogóle wyczucia nie macie?
Jędrek, czy patrząc na tą swoją bryłę z 2 rurkami czułeś wewnętrzną satysfakcję, świadomość stworzenia rzeczy niezwykłej i wartościowej?
Błagam was, zanim pokażecie coś światu - sprawcie, by było co pokazywać. Mój pierwszy obiekt w 3D odesłałem czym prędzej w wirtualny niebyt, klawisze Shift i Delete ponownie poszły w ruch. Bo wstyd. Od razu widziałem, że długa droga przede mną, zanim będę miał się czym pochwalić. I wcale nie uznałem, by było warto to niezidentyfikowane "coś" (już nawet nie pamiętam, jak wyglądało) pokazywać szerszemu gronu forumowiczów.
To samo mógłbym powiedzieć wszystkim twórcom "mieczyków", "maczug", "toporów" i całej reszty pseudożelastwa. Zanim z radością klikniecie PrintScreen, zanim wrzucicie to na ImageShack, zanim wreszcie ujmiecie tenże zrzut ekranu klamrą [ img ], popatrzcie na wasze dzieło jeszcze raz. I zastanówcie się, czy jest "skończone". Czy w ogóle mogłoby istnieć w rzeczywistości - vide potężne mieczyska z rękojeścią jak trzcinka. Jeżeli tak nie jest - nie pokazujcie tego...
Zaraz ktoś powie, że początkującego nie można tak krytykować, że nie ma jeszcze odpowiednich zdolności, by coś stworzyć, że potrzebuje zachęty. Więc ja zachęcam - ćwiczcie dalej, zdobywajcie doświadczenie, aby wreszcie naprawdę mieć co pokazać na forum. Nie wcześniej. Proszę.