Ja swój głos oddaję na Rycerzy choćby z tego względu, że jest to w znacznej części jazda kopijnicza, czyli po prostu czołgi. Lansjerów biją w wytrzymałości i obrażeniach, a mamelucy mają może nawet silną broń (miecz to słaby oręż, ale i tak szybszy niż wielka maczuga :P), ale bardzo powolną i nieskuteczną (ogłuszanie).
Choć sam jeżdżę z mieszanym oddziałem - 5 rycerzy, 15 zbrojnych i 18 sarradzkich jeźdźców. Nie ulepszam ich, bo szkoda forsy, a biją się przyzwoicie. I są szybsi, bo ciężka jazda jest o tyle niepraktyczna, że powolna i zbyt ułatwia grę, a nie lubię z 8 ludźmi rozbijać całej armii.