Ja gram Khergitami. Cenię mobilność, oraz ciekawe możliwości Chanatu. Swoją drogą Swadia na mapie posiada najgorszą pozycję, znajduje się na środku kontynentu, a co za tym idzie może zostać zaatakowana z każdej strony. A co do Khergitów, to uważam że przez większość graczy są pomijani. Wszyscy widząc że w większości to lekkozbrojne oddziały, woli wybrać Swadian i Nordów co potwierdza ankieta. Fakt, Khergici nie nadają się do zdobywania zamków, jednak gdy gra się nimi dłuższy czas, można dojść do niezłej wprawy i masakrować piesze oddziały. Nie lubię wojen ze Swadią ponieważ oni jako jedyni mogą w dość dużym stopniu uprzykrzyć mi życie. Dlatego trzeba czekać aż Swdia będzie w stanie wojny z kilkoma państwami, i po trochu ją "podgryzać" - prowadzić wojnę partyzancką. Na inne królestwa nie trzeba już tak dużych wysiłków, jedynie w czasie zdobywania zamków (miasta to już koszmar - trzeba werbować całe armie najemników) natomiast w otwartym polu Chanat może śmiało pretendować do tytułu mistrza. Uważam, że jeśli ktoś znudzony jest grą i szuka nowych, trudniejszych wyzwań to proponuje grę Chanatem - naprawdę drzemie w nim ogromny potencjał.