Wtrącę się i powiem, że Kaczyński powiedział prawdę (nie lubię go ale nie trzeba mieć uprzedzeń). Trzeba mówić otwarcie, a prawda jest taka, że Białoruś poskromić może jedynie zbrojna interwencja (bez ruskiej pomocy nie mieliby szans, ale sytuacja nie jest aż tak gorąca aby do takiej masakry doszło) i Rosja. Sądzę jednak, ze prezydent (zwierzchnik sił zbrojnych) powinien pomachać karabinem przed nosem Łukaszence, jeśli zaszłaby taka potrzeba, trzeba działać twardo, trochę strachu im nie zaszkodzi. Rozpatrywałem tu taki trochę czarny scenariusz, żeby nie było, że namawiam do wojny.
A co do naruszania praw naszych rodaków w Białorusi, to jest trochę rozdmuchana sprawa. Czego oni oczekują od takiego rządu jaki tam jest? Gdyby siedzieli cicho i nie narzekali, to nic by im nie było. Nikt im nie kazał tam wyjeżdżać. Można to porównać do wproszenia się w czyiś dom i żądania od właściciela żeby nas karmił.
DOWN: Chyba nie doczytałeś. Napisałem o naszej polityce wobec nich. Chodziło o to, żeby Polska, jeśli już chce rozwiązywać problem, była bardziej stanowcza.