Ja mam takie pytanie do osób, które wybrały lub mają zamiar wybrać Komorowskiego... Możecie mi powiedzieć dlaczego na niego głosujecie? Czym się kierujecie?
Mnie to naprawdę, jako socjologa, bardzo interesuje, a sam nie potrafię zrozumieć jak człowiek myślący świadomie, mający na względzie dobro kraju w którym żyje, na prezydenta owego kraju chce wybrać człowieka, który przez ostatnie lata pokazywał tylko swoją nieudolność na obejmowanych stanowiskach, był zamieszany w wiele poważnych afer, ma niemałe braki w wiedzy i kulturze osobistej, na każdym kroku robi z siebie idiotę i pokazuje jak głęboko w rzyci ma "szarego obywatela", a ponadto sprawia wrażenie, jakby był jeno rosyjską marionetką.
Ktoś Wam za to płaci, czy jak? Czy może telewizja i prasa tak wyprała Wam już mózgi, że nie potraficie logicznie myśleć i łączyć faktów, zostawiając w głowie tylko echem odbijające się, niezwykłe głębokie teksty przewodnie typu "żeby się kolejna kaczka do żłoba nie dopchała!" lub "ja tego Kaczyńskiego nienawidzę z całego serca!"? Czy też może marzy Wam się, aby polska flaga wzbogaciła się o jeszcze jeden kolorowy pasek i nastąpiły rządy totalitarne? A może w niedługiej przyszłości zamierzacie emigrować?...
Naprawdę będę wdzięczny za uchylenie rąbka prawdy i zdradzenie tego, czym się kierujecie. Zdaję sobie sprawę, że powyższe słowa są mocne, ale tutaj mamy bardzo poważną sprawę i możliwe, że nadchodzące wybory są dla Polski jednymi z najważniejszych wyborów ostatniego dwudziestolecia, jeśli nie najważniejszymi. Każdego kto w tych wyborach zagłosuje "ot tak", nie zastanowiwszy się głęboko i samodzielnie nad decyzją, nie przyjrzawszy się dokładnie obu kandydatom, ich celom, motywom, kompetencjom, przeszłości etc. nazwę zwykłym idiotą.
Może nie do wszystkich to dociera, ale mamy w Polsce niezwykle poważną sytuację, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wydarzenia ostatnich miesięcy. Stoimy na rozdrożu. Warto naprawdę zastanowić się jaką drogą Polska powinna podążyć. Warto odstawić na bok tę telewizyjno-prasową papkę i poświęcić trochę czasu, by na własną rękę poszukać informacji, samemu spróbować połączyć zwykłe fakty i wyrobić sobie konkretną opinię i wizję kraju. Jeśli ktoś przy wybieraniu przyszłości Polski chce się kierować tylko sympatią do czyjejś gęby, popularnymi sloganami, żartami rozpowszechnianymi w internecie, czy obecną modą (bo np. któraś partia czy kandydat wydają się obciachowe), to jest debilem i niech lepiej w ogóle da sobie spokój z głosowaniem, bo do rzeczy takich jak wybieranie głowy państwa w krytycznym dla niego momencie najzwyczajniej w świecie nie dorósł.
Pozdrawiam.