Już chyba rozumiem ideę pojedynków średniowiecznych. Dziś rozstrzyganie sporów mieczem uważamy za zacofanie, ale patrząc na naszą dyskusję można odnieśc wrażenie, że wymieniamy się teoretycznymi argumentami, a można by było przeprowadzic starcie jednych i drugich. "
Niech bogowie decydują".
Żeby jednak nie schodzic do poziomu średniowiecznego "boskiego sądu" (albo nazwę to "sądem przypadku", by żadnego boga w to nie mieszac), trzeba zrobic racjonalny eksperyment. Starcie na multi odpada z dwóch powodów:
- Multi może różnic się nieco od singla (tu muszą wypowiedziec się ci, co grali w MP, bo ja tylko bawiłem się SP.
- Mamy sprawdzic, co potrafią komputerowe boty, a nie człowiek za sterami.
Wydaje się więc, że trzeba by przeprowadzic kilka(-naście/-dziesiąt) starc w symulowanych bitwach. Im więcej starc, tym mniej przypadku. Do tego różne konfiguracje: nie tylko strzelcy vs. strzelcy, ale też udział piechoty i kawalerii, by przetestowac sprawnośc strzelców do walki z tymi formacjami. No i oczywiście my nie walczymy, a stoimy w miejscu (nawet nie jeździmy po polu walki, by nie ściągac na siebie uwagi wroga).
Sam się tego testu nie podejmuję, bo nie muszę nikomu na siłę udowadniac, która formacja jest lepsza. Wybieram, co mi pasuje, ktoś inny robi tak samo: jego komputer to jego twierdza. Poglądy na temat kuszników prezentowałem, by czytający ten dział brali pod uwagę wszystkie aspekty, a nie podniecali się tylko jedną formacją biorąc pod uwagę ich plusy, a nie zauważając minusów. Powyższy test jest propozycją dla tych, którzy w kampanii już wszystko widzieli, podbili całą Calradię i nie mają co robic :)