Grałem już trochę w Warbanda i to Nordami, Swadianami, i Rhodokami resztą nie bo nie podobają mi się te frakcje turki, araby i tak jakby rosjanie, to nie dla mnie :P
I zdecydowanie najlepiej mi się grało Rhodokami !
Nie dość że ich strzelcy wymiatają, czy to w polu czy to przy oblężeniach czy w obronie zamku, to Sierżanci może i słabsi statystycznie od Swadianskiego rycerza i huscarla Nordyckiego to potrafią skutecznie ogłuszać wrogów, dzięki nim po bitwach ma się nawet 50 jeńców albo i więcej, zależy od bitwy, pozatym może i są lekko słabsi ale to nie robi wielkiej różnicy i tak potrafią pozamiatać dzięki wsparciu ich genialnych kuszników, niestety takeigo luksusu grając Nordami czy Swadianami nie miałem bo oni zabijają wrogów, nie posiadają broni ogłuszających, a dzięki Rhodokom można całkiem sporo hajsu na każdej bitwie zarobić także RHODOKOWIE !! :)
Pozatym co do małego konfliktu z łucznikami też chciałbym się wypowiedzieć, grając Swadią, zawsze miałem przynajmniej 50-70 swadiańskich kuszników i podczas zdobywania zamków czy obrony radzili sobie bardzo dobrze, potem zagrałem Rhodokami i było jeszcze lepiej kosili aż miło.
Bełty bardzo bardzo wolno im schodziły, szła już 2 czy 3 fala obrońców zamku a jeszcze posiadali bełty, czy to swadiannie czy rhodokowie.
Potem zagrałem Nordami, pomijając Huscarlów to ich łucznicy to była największa pomyłka jaką wyszkoliłem, kompletna strata kasy i czasu, są tak słabi, że 100 tych łuczników ( najlepszych ) podczas atakowania zamku Swadii prawie nic nie robili niby strzelali coś tam zabili ale po chwili już strzał nie mieli a resztę musieli wykosić Huscarlowie, zabili może 20-30 wrogów na 200 w zamku, a tacy kusznicy sami mi ubijali przynajmniej 100, a nawet jeszcze lepiej w zasadzie to oni mi zamki zdobywają bo koszą prawie wszystko z murów... a reszta piechoty tylko wchodzi i czyści niedobitków.
Niewiem jak łucznicy Sarranidów czy Vaegirów bo nimi nie grałem nigdy, i nigdy ich 100 do oblężeń nie szkoliłem, ale zakładam że też pewnie szybko kończą im się strzały.
Ale zdobywając zamki nigdy niemiałem takich problemów czy to z sarranidami czy to z zamkami Vaegirów, ale z zamkami Rhodoków już tak, koszą ich kusznicy aż się czasem zastanawiam co mi daje mój hełm garnczkowy o dostojnym wyglądzie :P jak i tak padam od 2 strzał nawet na minimum obrażeniach dla bohatera :P pozatym jeśli już dochodzi do walki wręcz to Rhodocki strzelec jest także całkiem nieźle uzbrojony.
Także z tego powodu uważam że najlepszą jednostką strzelającą w Warbandzie są kusznicy Rhodoków