No i znowu ja i problemy z laptopem. Dla przypomnienia, nadal posiadam laptopa Acer E725. Ale do rzeczy. Od jakichś dwóch dni, czyli od dzisiaj i od wczoraj, laptop włącza się normalnie, ale nagle wywala mi to okienko na czarnym tle, że mam albo uruchomić komputer w trybie awaryjnym, z dostępem do sieci, albo normalnie. No to ja oczywiście uruchomiłem go za pierwszym razem normalnie. Niczego nie świadom, po krótkiej chwili znowu to samo okienko. WTF?! Okej, wziąłem znowu uruchomienie normalnie. Nic, to samo. No to się zdenerwowałem, uruchomiłem lapka w trybie awaryjnym i pierwsze przywracanie systemu nic nie pomogło, bo wziąłem je tylko z poprzedniego dnia. Okeej, znowu to samo. Znowu odpaliłem przywracanie systemu, ale o tydzień wcześniej. Po tej czynności, laptop uruchomił się normalnie, ale tak długo się włączał, że najpierw ujrzałem samą tapetę, a potem okienko o przywróceniu systemu. Dzisiaj oczywiście stało się to samo.
Wie ktoś w czym problem?