Skywalker'a widziałem tylko w filmie, kreskówki nie oglądałem... Co do tej całej ciemnej strony mocy... zauważ, że przechodzili tylko młodzi, którzy nie byli mistrzami... Chociażby Obi, który stary nie był, ale nigdy nie pomyślał nawet o zmianie stron...
Co do tej władzy to nie do końca było tak... Oj łapiesz za słowa, łapiesz... Chodzi o to, że nie chcieli władzy dla siebie by sobie od tak porządzić. Chcieli "zmusić" Republikę do pokoju, a gdy nadejdą lepsze czasy wrócić do poprzedniego stanowiska...
Mówisz o zamachu stanu? Na kim? Na Palpatine? Był Sithem, albo oni jego, albo on ich...
Według mnie i tak przyczyną wojny był właśnie sam Palpatine - w kółko mieszał, grał na wszystkie fronty...
Do tego Republika jak sama nazwa wskazuje jest republiką, a nie dyktaturą...
EDIT:
Wystarczyło by, żeby wziął więcej Jedi do zabicia go, a nie jakiś tam 3 słabych ( tylko Kit Fisto był ze wszystkich tych Jedi najsilniejszy). Taki jest mój osąd.
Chyba się nie za bardzo dało... Trwała wojna, Jedi walczyli gdzieś w galaktyce i mało ich tam zostało (co prawda były dzieci w świątyni, ale ich chyba by nikt nie zabrał do walki z lordem Sith...)