Mehmet Girej stoi sobie w zamku któregoś z tatarskich miast lub twierdz. Najlepsze jest to, że zagadałem kiedyś w Warszawie Jana Kazimierza o Janusza Radziwiłła, który stał dwa kroki od niego. Podobnie było z eks królową Krystyną. Karol Gustaw mi opowiada, jaka to zła kobieta była i jestem bezczelny, że o nią pytam. A ona stoi obok i słucha, bidula. W nativie pretendenci byli zawsze w miastach innej nacji, a tu jakoś tak bez sensu zrobione.