Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Harce na podwórzu, czyli rekonstrukcja historyczna  (Przeczytany 120958 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #210 dnia: Lutego 15, 2011, 17:56:51 »
    30 kg i chodził jak nóż w maśle? Raczej niemożliwe, zwłaszcza dla kogoś, kto nigdy nie strzelał. Z pewnością siła naciągu była źle zmierzona, bo nawet znajomi którzy od lat bawią się łucznictwem rzadko strzelają ze sprzętu twardszego niż 30 kg.

    Nie wiem możliwe, że źle była zmierzona, ale to że nikt nie strzelał wcześniej z łuku raczej go nie dyskryminuje, bo tutaj w napięciu cięciwy - tak mi się wydaje - ważniejsza jest siła, niż technika. Oczywiście mogę się mylić, bo rekonstrukcja mnie nie interesuje, nie bawi i ... nudzi. ;D Macie jakiś pomysł jak można zmierzyć "chałupniczo" napięcie takiego łuku? Mam taką "podwieszaną wagę" (co zaczepia się na czymś i ciągnie - wtedy pokazuje ciężar) i myślę, że nią dałbym radę zmierzyć - skala jest akurat do 50 kg, więc byłoby chyba nie najgorzej. Wieczorem akurat do znajomego mam wpaść "na bibę" więc zobaczę czy ta "waga/miarka" coś zmierzy.

    Offline Luciferek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 224
    • Piwa: -1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #211 dnia: Lutego 15, 2011, 17:59:32 »
    Nie wiem możliwe, że źle była zmierzona, ale to że nikt nie strzelał wcześniej z łuku raczej go nie dyskryminuje, bo tutaj w napięciu cięciwy - tak mi się wydaje - ważniejsza jest siła, niż technika. Oczywiście mogę się mylić, bo rekonstrukcja mnie nie interesuje, nie bawi i ... nudzi. ;D Macie jakiś pomysł jak można zmierzyć "chałupniczo" napięcie takiego łuku? Mam taką "podwieszaną wagę" (co zaczepia się na czymś i ciągnie - wtedy pokazuje ciężar) i myślę, że nią dałbym radę zmierzyć - skala jest akurat do 50 kg, więc byłoby chyba nie najgorzej. Wieczorem akurat do znajomego mam wpaść "na bibę" więc zobaczę czy ta "waga/miarka" coś zmierzy.

    Tylko nie popsuj :D


    Uploaded with ImageShack.us

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #212 dnia: Lutego 15, 2011, 18:55:38 »
    Nie wiem możliwe, że źle była zmierzona, ale to że nikt nie strzelał wcześniej z łuku raczej go nie dyskryminuje, bo tutaj w napięciu cięciwy - tak mi się wydaje - ważniejsza jest siła, niż technika. Oczywiście mogę się mylić, bo rekonstrukcja mnie nie interesuje, nie bawi i ... nudzi. ;D Macie jakiś pomysł jak można zmierzyć "chałupniczo" napięcie takiego łuku? Mam taką "podwieszaną wagę" (co zaczepia się na czymś i ciągnie - wtedy pokazuje ciężar) i myślę, że nią dałbym radę zmierzyć - skala jest akurat do 50 kg, więc byłoby chyba nie najgorzej. Wieczorem akurat do znajomego mam wpaść "na bibę" więc zobaczę czy ta "waga/miarka" coś zmierzy.

    Właśnie ważniejsza jest technika i wyrobienie sobie pewnych specyficznych grup mięśni.
    A spróbować zmierzyć zawsze można, tylko nie jestem w stanie powiedzieć na ile taki wynik będzie miarodajny. I pamiętaj, żeby ciągnąć na 28-30 cali, czyli mniej więcej tyle, na ile naciąga się łuk podczas strzelania
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #213 dnia: Lutego 16, 2011, 14:47:07 »
    Byłem z moją pro wagą-miarką i zmierzyłem (czy zważyłem - mniejsza o nazwę ^^).

    Pierwszą próbę zrobiłem tak: zaczepiłem tym drewnem (nie wiem jak to nazwać ^^) o metalowy słupek i naciągnąłem najdalej jak się dało - miarka się zamknęła. ^^

    Później zrobiliśmy tak, że jeden trzymał łuk za to drewno, drugi trzymał miarkę tak by 80 cm odmierzyć, a ja naciągałem tą miaro-wagą. Zrobiłem dla uśrednienia 5 pomiarów - zapisałem ładnie na kartce, bo pewnie dziś rano bym ich już nie pamiętał ^^:
    1 - 31,7 kg
    2 - 31,4 kg
    3 - 31,5 kg
    4 - 30,9 kg
    5 - 32,1 kg

    Wciąż twierdzę, że łuk jest jak dla mnie zbyt miękki, bo naprawdę nie miałem (i nie mam) żadnych problemów z jego naciąganiem i utrzymaniem pewien czas. :)

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #214 dnia: Lutego 16, 2011, 22:40:50 »
    Ja jednak nadal wątpię w te 30 kg.
    Po prostu za długo w tym siedzę i wiem z jakich łuków się strzela w rr.
    A chłopaki z bractw wymoczkami jednak nie są
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Luciferek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 224
    • Piwa: -1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #215 dnia: Lutego 16, 2011, 23:01:47 »
    Byłem z moją pro wagą-miarką i zmierzyłem (czy zważyłem - mniejsza o nazwę ^^).

    Pierwszą próbę zrobiłem tak: zaczepiłem tym drewnem (nie wiem jak to nazwać ^^) o metalowy słupek i naciągnąłem najdalej jak się dało - miarka się zamknęła. ^^

    Później zrobiliśmy tak, że jeden trzymał łuk za to drewno, drugi trzymał miarkę tak by 80 cm odmierzyć, a ja naciągałem tą miaro-wagą. Zrobiłem dla uśrednienia 5 pomiarów - zapisałem ładnie na kartce, bo pewnie dziś rano bym ich już nie pamiętał ^^:
    1 - 31,7 kg
    2 - 31,4 kg
    3 - 31,5 kg
    4 - 30,9 kg
    5 - 32,1 kg

    Wciąż twierdzę, że łuk jest jak dla mnie zbyt miękki, bo naprawdę nie miałem (i nie mam) żadnych problemów z jego naciąganiem i utrzymaniem pewien czas. :)

    Albo podnosisz 50 kilo jedną ręką albo ta waga jest zje... zepsuta : P


    Uploaded with ImageShack.us

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #216 dnia: Lutego 16, 2011, 23:07:29 »
    Właśnie ważniejsza jest technika i wyrobienie sobie pewnych specyficznych grup mięśni.

    No i właśnie to nie jest technika a siła. ^^ Dla przykładu, coś o czym mogę napisać. Grając w drużynie, uczyłem się jak ustawiać stopy, nogi, a nawet ramiona w "3 points standing" oraz "4 points standing", po to by mieć jak najlepszą energię wyjściową. Wystarczyło źle ułożyć ciało i zamiast zablokować atakującego, ten sprowadziłby mnie łatwo na glebę, ponieważ mój punkt oparcia oraz siła wyjściowa byłaby źle rozłożona. Podobnie w ataku. Układając źle ciało przy rozpoczęciu, zamiast minąć obrońcę, przepchnąć lub przewrócić, zostałbym bez problemu zatrzymany i ściągnięty na ziemię. To jest właśnie technika... I nie miała ona nic wspólnego z siłą mięśni nóg.

    Podobnie uważam, że jest z tym całym śmiesznym łucznictwem. ;) Nie wiem również o jakich specyficznych grupach mięśni piszesz, ponieważ naciągając łuk w przypadku lewej ręki, która blokuje się w stawach, wystarczą tylko silne boczne, przednie i górne aktony mięśni naramiennych oraz częściowo mięsień czworoboczny jak i zewnętrzne partie mięśni pleców... no i oczywiście mięsień trójgłowy ramienia. :) Ręka prawa to niemal to samo, tylko że mięśnie obręczy barkowej (naramienne) pracują już całe jak i znacznie większy "udział" jest m. trójgłowego ramienia, jak i częściowo dwugłowego, do tego dochodzą mięśnie przedramienia oraz dużo większy udział mięśni grzbietu (najszerszy grzbiety, mięśnie powierzchniowe, czworoboczny oraz m. głębokie). Oczywiście nie wspominam o mięśniach dłoni, ale i tak ich nikt specjalnie nie trenuje, bo niejako na siłowni same z siebie się wzmacniają. :)

    Offline Luciferek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 224
    • Piwa: -1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #217 dnia: Lutego 16, 2011, 23:49:10 »
    Widze drugi pudzian się w naszej małej ojczyźnie robi :D: D


    Uploaded with ImageShack.us

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #218 dnia: Lutego 17, 2011, 18:49:50 »
    Widze drugi pudzian się w naszej małej ojczyźnie robi :D: D

    Bynajmniej... :p Po prostu anatomia człowieka jest w miarę łatwa, a że dodatkowo miałem kiedyś w planach medycynę, później mi się jednak poprzestawiało i zmieniłem zamiary, to do dziś z biologii dużo pamiętam. Co do siłowni, to oczywiście ją odwiedzam, ale myślę, że raczej dość skromnie bo tylko ok. 4 godzin tygodniowo. Uważam, że tyle czasu na ćwiczeniach siłowych tygodniowo spędza co najmniej 40% mężczyzn w tym kraju - albo zbytnio "ten gatunek" idealizuję i jest to 1%? Po prostu czerpię z tego przyjemność. :)

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #219 dnia: Lutego 17, 2011, 19:43:01 »
    Cytat: Blitzwing
    Planujesz wstąpić do jakieś drużyny jako łucznik, czy może coś jak multiperiodowe strzelanie na różnych imprezach? :P Największe szanse na wykazanie się mają chyba łucznicy XV wieczni, pewnie bez problemu mogą skompletować cały sprzęt bez żadnych problemów z historycznością a nawet brać udział w inscenizacjach.

    Myślałem nad wstąpieniem do jakiegoś bractwa, ale chcę dać sobie trochę czasu aby sprawdzić, czy całe to zainteresowanie rekonstrukcją nie minie u mnie po paru miesiącach lub czy rodzina/otoczenie go nie zabije. ;)

    Dodatkowo, w moim mieście nie ma żadnej grupy rekonstrukcyjnej (co jest nieco dziwne, bo Pszczyna ma długą i dość ciekawą historię) i najbliższe bractwo jest bodajże w Bielsku-Białej. Nie jest to w sumie daleko, zwłaszcza dla osoby zmotoryzowanej, no ale zawsze te 20+ kilometrów to jakieś utrudnienie.


    Cytat: Luciferek
    Ja już te zabawy z rycerstwem i łukami mam za sobą,pare połamanych kości,a co do łuku,raz tak poraniłem sobie palce że musiałem jeść przez słomkę : P Fakt,strzelanie do tarczy wciąga,taka dzika radocha z tej zabawy w łucznika,po paru tygodniach jednak ci się znudzi i będziesz tylko zrzędził na poobcierane palce i odciski,a co do dwudziestu kilogramów naciągu ...

    Po pierwszym strzelaniu owijki przy lotkach zdarły mi spory kawał mięsa pomiędzy kciukiem a placem wskazującym lewej dłoni. Jak się okazało - kwestia odpowiedniej techniki. Wystarczyło bowiem lekko strzałę przesunąć w górę na cięciwie, a na drugim strzelaniu nie miałem nawet najmniejszego otarcia. Odciski też nie są zbyt wielkim problemem. Strzelam bez żadnej ochrony na palce, ale jak do tej pory po 1,5h strzelania miałem co najwyżej lekko otartą skórę.

    Zrezygnować łatwo nie zamierzam. Zbyt wiele moich pasji zostało zabitych przez otoczenie lub brak wytrwałości. Teraz tak łatwo się nie poddam. ;)


    Cytat: beanshee
    Czy ja wiem... 20 kg. dla mężczyzny to nie jest dużo. Oczywiście zakładam, że masz więcej niż 15 lat i już nie rośniesz.
    Ja zaczynałam od łuku 19 kg, i mimo że jestem wątłą dziewoją to dawałam sobie z nim radę bez problemów.

    Też uważam, że 20kg to nie jest dużo. Na razie mam co prawda problemy ze swobodnym strzelaniem, ale to już moja wina. Za dużo komputera, za mało ruchu. Ot, mam wreszcie pretekst, by dziennie walić kilkadziesiąt/kilkaset pompek. ;)

    Tak czy siak, godzinę czy nawet półtora jestem w stanie strzelać. Potem ręce i barki dają o sobie znać.


    Cytuj
    co jest tak trudnego w naciągnięciu łuku 20 czy 25 kg

    Nic. Pewnie bez większych problemów napiąłbym nawet 30kg. Sęk w tym, by oddać z takiego łuku kilkadziesiąt/kilkaset strzałów, a dzień później nie wyć z bólu. ;)

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #220 dnia: Lutego 17, 2011, 21:17:35 »
    Daedalus na początku będzie pewnie trudno z rodziną i otoczeniem, ale nie słuchaj ich pierdół. Ludzie bez zainteresować zazwyczaj krytykują każde :P A może i z czasem od łucznictwa przejdziesz do walki bronią białą, znam wiele takich osób :D. A i odległość od bractwa to nie problem. Zazwyczaj treningi są walczących wręcz, a na wyjazdy przecież i tak się trzeba w jakimś miejscu zebrać :-) Jeśli chcesz mogę podać Ci kilka linków które na początku Ci pomogą :-)
    Sława!

    Offline Luciferek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 224
    • Piwa: -1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #221 dnia: Lutego 20, 2011, 18:23:33 »
    Po pierwszym strzelaniu owijki przy lotkach zdarły mi spory kawał mięsa pomiędzy kciukiem a placem wskazującym lewej dłoni. Jak się okazało - kwestia odpowiedniej techniki. Wystarczyło bowiem lekko strzałę przesunąć w górę na cięciwie, a na drugim strzelaniu nie miałem nawet najmniejszego otarcia. Odciski też nie są zbyt wielkim problemem. Strzelam bez żadnej ochrony na palce, ale jak do tej pory po 1,5h strzelania miałem co najwyżej lekko otartą skórę.


    Pomogło,dzięki Dedal,dzięki tobie znowu wracam do łucznictwa  : D Kiedyś tego myku niestety nie znałem i zrezygnowałem z pasjii bo miałem problemy ze zrobieniem sobie herbaty przez pozdzierane z dłoni mięso :D Pozdrawiam :D


    Uploaded with ImageShack.us

    Offline Sokół

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 165
    • Piwa: -1
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #222 dnia: Lutego 20, 2011, 20:50:06 »
    Widze,że to temat dla mnie.Bardzo interesuję się średniowieczem, a szczególnie Wikingami i mam wielki zapał i dużo czasu,by zrobić sobie ekwipunek prawdziwego wikinga, tylko problem jest w tym,że nie wiem od czego zacząć(wiem wiem głupie).Styczność z bronią miałem w wieku 10lat(drewniany toporek:D i tarcza),ale źle się to skończyło,bo walnąłem topokiem w brata tarcze i ją rozwaliłem i połamałem bratu dwa palce :D
    Pomoże ktoś? Pisać na PW.

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #223 dnia: Lutego 21, 2011, 17:22:56 »
    Jak chcesz informacje to powinieneś Ty się pofatygować. Moje gg: 3347852. Mogę Ci wytłumaczyć co i jak.
    Sława!

    Offline Make My Day

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 904
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    • Go ahead. Make my day.
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #224 dnia: Lutego 22, 2011, 16:29:54 »
    Może mi ktoś powiedzieć jak wygląda przyjęcie do bractwa rycerskiego? Raz w kościele widziałem, że ksiądz coś tam do młodych ludzi mówił i ich "błogosławił". Tak jest zawsze? Jak wygląda przyjęcie do bractwa?


    https://www.youtube.com/user/Wojakson <-- mój kanał na YouTube (lets pleje, tutoriale 3D)