Odświeżę temat i pochwalę się swoim nowym nabytkiem. Jest to dębowy longbow o naciągu 20kg na 28''. Mimo iż łucznictwo kocham od dziecka, to długo zwlekałem z kupnem prawdziwego łuku, trochę obawiając się reakcji otoczenia, bo jakże to wygląda, gdy dorosły facet biega sobie z łukiem i bawi się w Robin Hooda. ;) Wreszcie się przełamałem i w sumie żałuję... że dopiero teraz.
Nie wiem co w tym jest, że daje tak nieziemską frajdę. Strzela się wręcz fenomenalnie, nie mówiąc nawet o radości, jaką daje trafienie w cel. Naprawdę gorąco polecam i zachęcam wszystkich, których łuki jarają, by sami spróbowali i kupili sobie tradycyjny łuk, nawet jeśli miałby to być laminat typu Diany od Bisoka o naciągu 10kg.
Dawno tak dobrze się nie bawiłem, jak podczas wczorajszego strzelania. Nie przeszkadzał mroźny, przenikający wiatr, który niemal odmroził mi dłonie, nie przeszkadzał ból otartych palców. Przekonałem się, że 20kg naciągu na początek to jednak dość sporo, ale nie zamieniłbym łuku na słabszy. Lepiej "podpakować" siebie do łuku, niż po jakimś czasie narzekać na brak mocy. ;)
Kilka fotek: