Cóż, mnie osobiście taka "zabawa" bardzo kręci... Na razie (ze względu na wiek grrr....) nie należę do rzadnej grupy, ani nie mam włąsnego sprzętu, jednak na obchodach 600 rocznicy viktorii Grunwaldzkiej byłem. W przyszłości chciałbym wstąpić do Choragwi Krakowskiej, bądź założyć swoją, mam już nawet nazwę, ale nie lubię zapeszać... No więc, kręci mnie taka "zabawa" i to bardzo, szczególnie klimaty takich imprez, klimaty świata, który odszedł (niestety) bezpowrotnie. Znam paru ludzi, którzy całą swoją zarobioną kasę pakują właśnie w sprzęt i w bractwo, do którego należą... Aż takim maniakiem nie będę, chodź...kto wie.