Ta pomyłka była żałosna, było mi szkoda tego zapewne zasłużonego dla kina, ale teraz już starszego i zagubionego pana. A baba zawsze wypali to co jej w podświadomości kołacze.
Co do samych nagród, to trudno się wypowiedzieć, z nominowanych widziałem na razie kilka z innych kategorii(Jackie, GW, Zwierzęta nocy) oraz dwa do najlepszego filmu:
Aż do piekła - mistrzowski film, polecam wszystkim, świetne, nieoczywiste amerykańskie kino, jest w tym filmie wszystko tak jak być powinno, że każdy skuma o co biega, a jednocześnie daje do przemyśleń i jest świetnie zagrany i zrobiony. Widocznie za mało artystyczny dla akademii.....
Nowy początek - specyficzny styl rezysera może albo odrzucać albo intrygować, jestem raczej w tej drugiej kategorii, gość świetnie operuje formą i ładnie nagina narracje, dzięki temu filmu są bardzo ładne, ale nieco zagmatwane, można wiele wytknąć "na logikę", ale ja patrzę na to całościowo i jest to całkiem udany film, a jak na sci-fi, to ogromny potencjał, niespełniony, bo reżyser poszedł w bardziej przytępne, emocjonalne i uniwersalne kino, zamiast naprawdę wgryźć się w filozoficzno-naukowy konstrukt, co osobiście znacznie bardziej by mi pasiło. Ten film jest jak z 'Solaris' Soderbergha, też reżyser poszedł w przeżycia bohatera, niejako pomijając kwestie sci-fi. Oba filmy fajne, ale spłycone i w związku z tym bez mocnego uzasadnienia dla przedstawionej historii - zostanie miłe wspomnienie, zamiast dzieł do których będą się kolejni odwoływać.
W ogóle to chciałem sobie eksperymentalnie iść na kinowy pokaz nominowanych krótkometrażowek animowanych, niestety coś wypadło. Jutro może się uda na krótkie fabuły nominowane, ciekawe jak to się tak na wielkiej sali i ekranie ogląda (duże kino zbudowane w PRL, żadna sieciówa się nie umywa). Niby można te filmy jakoś w necie zobaczyc i sobie animowanych poszukam, jeszcze dokumentalne trzeba obadac.