Kogo obchodzą Oscary...
Obejrzałem sobie Snajpera, myślałem, że będzie lepsze, ale i tak jak na patriotyczny film biograficzny jest dobrze. Niesamowite jest to dla mnie, że Amerykanie są wciąż narodem, który co jakiś czas rodzi nowych bohaterów(takich naprawdę tru), a nie rozlicza się ciągle z czegoś i nie piętnuje, itd. Wydaje mi się to dość zdrowe...
Btw. zabawne, że lubię i filmy Clooneya i Eastwooda, choć politycznie to dwie strony barykady...
Jeszcze Birdmana i GBHotel chce w końcu obejrzeć... i Dzikie historie.. i ten nowy film Szumowskiej