Dla mnie gothic 4 to totalna porażka, a dlaczego?
-Grafika cienka jak na te czasy, nawet na max detalach (ale przynajmniej nie tnie),
-Wioski i miasta puste, przykład - początkowa wiocha - 5 domów i 5 ludzi na 1 wiochę,
-npc to zwykła ozdoba z którą można tylko pogadać, nie można go zabić,pobić,okraść jak to zawsze było w gothicu,
-brak interakcji z przedmiotami, nie można spać, do robienia bronii,miksturek,jedzenia nie trzeba kowadła,stołu,ogniska,bomy jądrowej lub czegokolwiek innego,
-brak nauczycieli, drzewko rozwoju postaci proste jak budowa cepa,
-Systemu walki chyba nie muszę opisywać, ale to było pewne że nie zmienią go i pozostanie taki jaki był w gothicu 3 , czyli Made For America,
-Początek gry nudny jak flaki z olejem, zwłaszcza ten sen na początku
-dialogi nierozbudowane, bardzo rzadko jest jakaś alternatywa przy questach, to już nie jest nawet cząstka rpg,
-npc nie pomaga w walce z potworkami, po prostu sobie stoją i robią to co mają zapisane w swoich skrypcikach,
Znowu zniszczyli wygląd moich koffanych ścierwojadów :(
-Wkurzające misje w jaskiniach które ograniczają się do zabij/przynieś tyle i tyle a na końcu zabij jakiegos uber potworka,
-bugi oczywiście :)
Ogólnie ta gra to nie jest gothic, prawdziwy Gothic skończył się na zmierzchu bugów (trójka nie była aż taka zła przy zmierzchu i czwórce)
Pozdrawiam chomik.