Może mój pecet Twojemu nie dorównuje, jednak słowo "sword" ma tylko jedno znaczenie.
Do tasaka również dałem Ci linka. Pokaż mi gdzie w "falcacie" masz trzonek?
Czy jesteś na tyle ślepy żeby pomylić głownię stylizowaną całkowicie na szablach (zamknięta rękojeść chroniąca dłoń) z trzonkiem (nota bene zawsze otwartym)?
Czy kukri również zaliczasz do tasaków? No to i szablę Wołodyjowskiego również zalicz.
I bardzo dobrze, że opisujesz sposób wyprowadzenia uderzenia tasakiem (podobny do miecza), bo w falcacie ujęcie tej broni i wyprowadzenie sztychu jest identyczne z szablą, a nie mieczem.
Podajesz, że tasak "to coś w rodzaju krótkiej szabelki", nie będę już nawet polemizował gdzie ta "krótka szabelka" ma głownię, ale wyjaśnij mi co falcata ma z "krótkością"? Toż falcaty miały rozmiary sporo ponad 120 cm w sztychu, czyli były to "olbrzymie szabelki", zaś angielskie porównanie do kukri miało na celu wskazanie na zakrzywienie tej broni jak i jej ujęcie w dłoni.
Za to przez przypadek odkryłem brak w słowniku słowa "glewnia". Jest za to "glewie". I chyba tak powinna się nazywać ta śmiercionośna broń używana przez Rhodoków.