To prawda kiedy walczyliśmy na wschodnim dachu byliśmy dość dobrze zorganizowani, chociaż pierwszą bitwę przegraliśmy z względu na zapędy niektórych osób to już podczas następnej rudny byliśmy nie zniszczalni. 2-3 piechurów broniło wejścia na balkon( ten znajdujący się przed drabiną prowadzącą do naszego dachu) a reszta łuczników mogła spokojnie prowadzić ostrzał. Jeśli przeciwnikowi udało się podejść pod drabinę ( było to dość rzadkim przypadkiem) to dostawał strzałą w plecy bądź ginął od miecza naszego piechura. Gra ma olbrzymi potencjał taktyczny, żaden tam CS, CroosFire czy inne gry mutliplayer stawiające na taktykę nie przebiją Mount&Blade- po prostu jest to fenomen, który przyciągnie masę ludzi. Opisując kolejną akację (widoczną w sekundach od 5.30 do 6.30) trzeba zwrócić uwagę na 3 piechurów( kto to był? Kalpokor, Samowar? )broniących wejścia do wieży- jest to jedyne miejsce gdzie można dostać się na górę. Chłopaki w trzech bronili tak długo wejścia na wieżę, że bez problemu mogliśmy ostrzeliwać Swadian. Uwierzcie mi, wystarczy taktyka i kilku gości potrafiących grać aby można było pokonać znacznie liczniejszą ekipę- przypadków takich mamy już kilka ze stratą raptem 1- 2 ludzi podczas rundy.
Dzisiaj gramy o godzinie 18.30! Niech jak najwięcej osób znajdzie czas do gry!:D Dzisiaj lider grupy będzie wydawał konkretne rozkazy a wszyscy będą je porządnie wykonywać- gwarantuje to dobrą taktykę i śmierć przeciwników:D