Amoresso, nie martw się, nie sądzę żeby ograniczyli się tylko do tych 6 map...
Tym bardziej że jedna jest kompletnie do bani, bo pusta i wielka z górami, cięzko wroga znaleźć.
A zamek tylko w siege.
Poza tym - trzech nowych graczy może rozpykać wyjadacza... byle grali razem...
W sumie, dziwne że nie zrobili otwartej PŁATNEJ bety. Tak jak to było z podstawką.
O ile zakład że wszyscy by to kupili? ;-) nawet w takiej niedopracowanej wersji? ;-)
Mieliby kasę już... może liczą że wydanie oficjalne z przytupem zwiększy sprzedaż...
A propos głosowania na dowódcę, walę między oczy, a co:
Głosowałem na Oktawiana. Ma zacięcie, kombinuje z taktyką. Nada się. Chyba jeszcze trochę za mało grał na różnych mapach i nie wyłapał wszystkich dobrych punktów, ale to kwestia czasu.
Daedalus - drugi poważny kandydat, w rozgrywce doskonały gracz. Chyba najlepszy z nas wszystkich, w dodatku uniwersalny. Tylko trochę małomówny ;-) No, może dlatego że słuchał rozkazów, a nie gadał (co się chwali)...
Rozważałem jeszcze Mata, ale ciut ZBYT gadatliwy ;-) i po głosie sądząc - młodziak ;-) więc nie wiem czy reszta starych dziadów go będzie chciała słuchać.
No i Kalpokora - ale on znowu ma tendencje do rozgrywania gry po swojemu, goni na tym koniu w kosmos...
Jeszcze Samowar jest niezły, orientuje się.
Nifn ma duszę anarchisty, Proud - nie wypowiadam się, za mało widziałem jego gier.
Soner i Pifpaf muszą się jeszcze nacieszyć grą i samą walką ;-) i otrzaskać z mapami.
Ja odpadam jako dowódca, pomijając kwestie merytoryczne - nie gram po 21.00. W ten weekend w ogóle wyjeżdżam więc... Lepiej żeby to był ktoś kto ma czas i jest zawsze.
Proszę sobie nie brać zbytnio do serca moich uwag, ja po prostu często mówię co myślę...
Nic nie stoi na przeszkodzie żeby się zmieniać, potestujcie, niech każdy będzie dowódcą na zmianę - niech każdy zobaczy że to niełatwy kawałek chleba taka odpowiedzialność za grupę... i niech każdy zobaczy jak pomaga gdy się gracze słuchają.