Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Czy wierzysz że w tym stuleciu wybuchnie III wojna światowa ??

    Tak
    Nie
    Trudno mi powiedzieć

    Autor Wątek: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska  (Przeczytany 19999 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska
    « Odpowiedź #165 dnia: Lipca 11, 2009, 10:02:46 »
    No jasne... Dla chcącego nic trudnego. Gdyby ci ludzie chcieli pracować to znaleźli by pracę. I tutaj do porozumienia nie dojdziemy, bo ja znam naprawdę masę ludzi, którzy mogą pracować, ale wcale nie pracują.
    Ja napiszę tak. Obaj macie po części rację, a po części się mylicie. Należy pamiętać o tym, że pojęcie "bezrobocie" nie jest tak wąskie jak podają to media. Obecnie negatywny wpływ na cały rynek pracy ma narastający kryzys gospodarczy, co powoduje powiększanie się grupy bezrobotnych osób tzw. "bezrobocie koniunkturalne", które wcale nie jest łatwo załatać tak jak przybor uważasz, że jak ktoś chce to może podjąć pracę, ponieważ przy ujemnym stopniu rozwoju gospodarczego cała gospodarka kraju zaczyna się kurczyć, czyli ci którzy mieli pracę mogą ją stracić, a co za tym idzie. Idą za tym zmniejszone wpływy nie tylko do budżetu państwa, ale również do prywatnych firm, które nie mogą sprzedać tyle towaru ile by chciały, ponieważ nie ma wystarczającego popytu na rynku. Tu koło się zamyka, ponieważ to pociąga kolejne straty miejsc pracy itd...
    Masz jednak trochę racji, ponieważ to nie tylko bezrobocie koniunkturalne występuje w gospodarce. Występują przecież również bezrobocie technologiczne, strukturalne, frykcyjne, czy sezonowe. Częściowo jest tak jak piszesz, że jeśli ktoś się stara, jest mobilny (gotowy do zmiany miejsca zamieszkania), podnosi kwalifikacje, czy może przekwalifikowuje się zawodow to pracę raczej znajdzie, ale tu pojawia się problem, mianowicie praca może być nie taka o jakiej zawsze myślał...

    Kuroi, to wszystko ma to samo dno, bo niby do czego prowadzi wojna? Do zagłady. A co będzie jak wojna zostanie zapomniana? Świat skupi się na technologiach typu właśnie roboty. A o przeludnieniu zaczął PBaran, za co bardzo ładnie przeprosił ;)
    Ale wiecie, co w tej wojnie jest najbardziej bez sensu? Znacie różne zwierzęta, które rywalizują o terytoria lub o samicę, te zwierzęta mogłyby się przecież pozabijać. A nie robią tego, walczą, lecz aby pokonać wroga, a nie go zabić. I tu się nasuwa pytanie, jak głupi musi być człowiek, żeby zabijać innych ludzi. Zwierzęta chociaż starają się nie zabijać osobników swojego gatunku, a człowiek to robi bez skrupułów.
    Przybor, porównywanie człowieka do zwierząt jest krzywdzące, oczywiście dla tych drugich... Pisząc jednak na temat. Ewolucja doprowadziła u człowieka do "inteligentnego rozumowania i myślenia" (tja... fajnie to brzmi w stosunku do ludzi, ale tak się uważa) i w tym przypadku, człowiek nie ma już tylko na celu pozyskiwanie nowych terenów, tzn. nie do końca tak jest ponieważ jest to jeden z czynników, ale nie zawsze. Drugą stroną jest to, że człowiek ma inne środki niż zwierzęta i tu należy się dopatrywać poruszonego przez Ciebie tematu ofiar w tych walkach o terytoria. Jeśli człowiek nie maiłby do dyspozycji całego swojego arsenału, tylko swoje własne ciało to ofiar tych by nie było na taką skalę, ponieważ dużo mniejsze możliwości zabicia ma człowiek wyposażony w pałkę, miecz, nóż, broń palną, czy rakietę Tomahawk, niż same pięści, czy zęby... Jeszcze wracając na chwilę co do walk zwierząt o terytoria. Częściowo mylisz się ponieważ ponoszą one śmierć jednak dość często w wyniku tych walk. Może nie w sposób do końca bezpośredni, ale wynikający ze starć. Oczywiście to co napiszę nie dotyczy wszystkich zwierzą, ale z niektórymi tak jest. Małpy, czyli "prawie ludzie", często zabijają pseudo pałkami wrogów podczas takich walk. Bitwy te wyglądają bardzo podobnie do ustawek tzw. pod małp (kiboli). Prawdą jest że zwierzęta ponoszą rzadko śmierć w wyniku rywalizacji o terytoria, ale często odniesione rany w takich strciach skutkują śmiercią, ponieważ selekcja naturalna nie oszczędzi rannego, słabego zwierzęcia.

    P.S.
    P.S. Kuroi, dlaczego założyłeś już 3 konto, jak na żadnym nie masz bana?
    To jest chyba to z którego pisze po powrocie.

    Offline Aexalven

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 270
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • XXX
    Odp: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska
    « Odpowiedź #166 dnia: Lipca 11, 2009, 11:08:09 »
    Ale nie oszukujmy się, niektórzy nie pracują, płaczą bo nie ma pracy, bo oczekują, że za pierdzenie w stołek będą dostawali 3 tysiące na rękę. Nie ma łatwo, trzeba było się uczyć :D.

    Rozumiem tych, którzy maja wysokie wykształcenie, duże doświadczenie. Również w tym wypadku nie podjąłbym się pracy sprzątania ulic, śmieciarza. Mi by to uwłaczało godności ;)
    XXX

    Offline Owicz

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 235
    • Piwa: 0
    Odp: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska
    « Odpowiedź #167 dnia: Lipca 12, 2009, 15:10:05 »
    Z wypowiedzi przybora, mogę dojść do wniosku, że nasze mordercze instyknty to choroba cywilizacyjna - zwierzęta nie zabijają dla "miłości" a niektórzy zabiją faceta który rozmawia z ich kobietą.

    Offline przybor

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 393
    • Piwa: 0
    Odp: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska
    « Odpowiedź #168 dnia: Lipca 12, 2009, 15:53:57 »
    Jak to nie. Zwierzęta także walczą o samice, ale nie ze skutkiem śmiertelnym. Np. barany. Przecież mogły by się podczas takiej walki pozabijać. Jednak jej celem jest przewrócenie przeciwnika, nie zabicie go.
    pozdro

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska
    « Odpowiedź #169 dnia: Lipca 12, 2009, 16:02:47 »
    Zwierzęta nie walczą z miłości... Nie posiadają takich uczuć. Walczą o samice, bo tak nakazuje im instynkt. W świecie zwierząt najważniejsze jest przetrwanie gatunku, a zapewnić to może tylko ciągłe rozmnażanie. Właśnie dlatego samce walczą o dobre samice, aby ich potomstwo było zdrowe i silne, a potem same mogło płodzić własne.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Owicz

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 235
    • Piwa: 0
    Odp: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska
    « Odpowiedź #170 dnia: Lipca 12, 2009, 17:51:45 »
    Napisałem "miłość" ("łóżkowa,leżąca) a nie Miłość (uczucie).

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska
    « Odpowiedź #171 dnia: Lipca 12, 2009, 19:33:07 »
    Napisałem "miłość" ("łóżkowa,leżąca) a nie Miłość (uczucie).
    No to pisz, że seks, a nie jakaś tam miłość. Nik Cię za to słowo nie zbanuje, przecież to normalne słowo w języku polskim, więc nie ma co ściemniać.
    Co do tych zwierząt, to jednak jesteście dość ostrożyni. Oczywiście nie zabijają się z intensywnością jaką robi to człowiek, ale niekiedy również zwierzęta giną, albo zostają ciężko ranne, a w przyrodzie taka rana niemal w 100% równa jest wyrokowi śmierci. Poza tym spójrzcie na tą rywalizację u człowieka, tak trochę z boku. Również człowiek walczy o podtrzymania swojego gatunku, tyle że nie jest to takie widoczne. Przecież ten cały rytuał imponowania "samicom", walka o tzw. pozycję samca alfa, przecież to wszystko można znaleść w postępowaniu człowieka.

    EDIT: |
            \/
    Cytuj
    Rodzina to wynalazek człowieka. Człowiek coś takiego wymyślił dzięki obserwacji zwięrząt np. piski preriowe tworzą parę do końca życia. Podobnie, niech ktoś mnie porawi, mają bociany. Więc z tego wniosek taki, że człowiek zdobył świat technologią a zniszczy go głupotą.
    Człowiek nic nie "potpatrzył" u zwierząt, tylko z tego samego powodu zakłąda gromady, rodzin jak one. Człowiek tak jak wspomniane pieski preriowe jest zwierzęciem stadnym i tak jak one żyje w stadzie, ale nie w tym sensie, że je "podpatrzył", ale po prostu tak działa instynkt człowieka.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 13, 2009, 18:53:37 wysłana przez proud »

    Offline Owicz

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 235
    • Piwa: 0
    Odp: Wojny - Brak zrozumienia, dla tego zjawiska
    « Odpowiedź #172 dnia: Lipca 13, 2009, 15:45:21 »
    Rodzina to wynalazek człowieka. Człowiek coś takiego wymyślił dzięki obserwacji zwięrząt np. piski preriowe tworzą parę do końca życia. Podobnie, niech ktoś mnie porawi, mają bociany. Więc z tego wniosek taki, że człowiek zdobył świat technologią a zniszczy go głupotą.