Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Rebelianci Łączcie się  (Przeczytany 12868 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline przybor

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 393
    • Piwa: 0
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #45 dnia: Maja 17, 2009, 08:42:22 »
    1. Nie przepraszaj, a słuchaj się ludzi za pierwszym razem.
    2. Nie poniosło Cię trochę, a BARDZO.
    3. Ziom nie jest zły, ale mówisz go bez przerwy.
    4. Do takiej, jak ty to ująłeś, "rebelii hardcore" trzeba mieć dużo złota, ok. 100 000, już jakiś rejon w Calradii razem ze wszystkimi miastami, zamkami i wioskami w nim, niezłą armię, taką aby była średnio na każdy Twój zamek/miasto po 300-400 (później "popożyczasz" z tych zamków/miast wojsko dla nowo podbitych fortec) i oczywiście siebie samego, na jakimś levelu pomiędzy 40 a 50 z świetnymi brońmi przy sobie.
    5. Dlaczego chcesz rozmawiać tylko z wykupicielem? Nawet jeśli przy takiej rebelii będziesz chciał zawrzeć pokój z chociaż 1 królestwem lub napaść jakiegoś lorda to tego nie zrobisz? Będziesz przed nim uciekał?
    pozdro

    Offline Lycha4

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 101
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #46 dnia: Maja 17, 2009, 10:38:50 »
    Właściwie z tym "nie mówieniem" chodziło mi o wasalstwo z kimkolwiek, wziąłeś mnie zbyt dosłownie. Co do "zioma" to nazwałem tak pretendenta i tylko jego, a więc często użyłem tego słowa, bo O NIM mówiłem, chyba logiczne, ponieważ jest to krótsze słowo niż pretendent i nie chciało mi się pisać =.=*. A co do pokoju to dlaczego nie mogę zawrzeć pokoju poprzez rozmowę z królem, tylko z lordem? Przynajmniej ja tak mam.

    Offline Nuzurame

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #47 dnia: Maja 31, 2009, 13:14:04 »
    Ściągnąłem twojego save'a, pc_maniac.
    Głównie żeby zobaczyć jak rozwijałeś swoją postać. Zanim przeczytałem ten wątek to zawsze myślałem że zajęcie całej mapki na "szaro" graniczy z cudem, a tu ci patrz ! ;)

    Ale nie napisałeś na jakim poziomie trudności grasz. Domyślam się że skoro "hardcore" to na 101%. Jak w tym przypadku walczysz używając takiego krótkiego buzdyganka ? No i przede wszystkim, czy od początku save'a grasz na najtrudniejszym ? Ja chciałem tak pograć, lecz na początku ( ze szmatami na sobie ) ginie się od paru szlagów, a nawet "zabłąkane" kamienie dają o sobie znać.
    Mógłbyś mi zapodać jakieś wskazówki jak zacząć grę na 100% diff. ?

    Jak poszedłem na stan spoczynku to napisali mi że ponodobno grałeś na 51% ale wydaje mi się, że ten wynik się w jakiś sposób uśrednił.

    Tak czy inaczej, to konkretne osiągnięcie nie ważne na jakim difficulty. Zaskoczyłeś mnie i Reput dla Ciebie.

    Walczyłem kontra 1800~ ( więcej nie udało mi się zlurować ) na 100%, i mój wynik to ... FAIL :D looser ze mnie :(

    PS.
    Nie przesadzajcie znowu.
    Może i w tym pierwszym poście Lycha4'y poszedł mu trochę słowotok, jednak drugi jest w pełni zrozumiały.
    Miał na myśli że największy hardcore jest kiedy gra się wyłącznie rebelią na własną rękę, a wykorzystywanie w międzyczasie rebelii dla jakiegoś samozwańca jest drobnym oszustwem.
    No i nie wiem co złego w widzicie w "ziomie" :D

    Offline Jezus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 566
    • Piwa: 0
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #48 dnia: Czerwca 01, 2009, 08:08:42 »
    @UP
    Da się na najtrudniejszym, sam też próbowałem. Atakujesz samych najsłabszych bandytów, werbujesz Khergitów bo od razu są na koniach i szybko awansują co daje ci wielka przewagę nad bandytami i słabszymi lordami a potem jak już zdobędziesz lepszy ekwipunek ze sklepu/dezerterów/jakiegoś lorda i trochę reputacji to już idzie z górki.
    Jestem zajebisty a najlepszym dowodem na to jesteś właśnie Ty.

    Offline krzyysiek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 97
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #49 dnia: Sierpnia 11, 2009, 19:02:06 »
    To może odświeżę wątek i napiszę, jaki jest mój sposób. Wypracowałem go sam, nie czytając jeszcze żadnych poradników. Niektóre rzeczy wykrystalizowały się dopiero w ostatnim czasie - długo się uczy na błędach i dochodzi do "najlepszego" (na daną chwilę) sposobu. Kilka sztuczek było też już wcześniej wymienionych.

    1. Przygotowanie do rebelii (zdobycze). Warto zacząć przygodę jako wasal i podbić trochę włości. Biorąc pod uwagę sposób przydzielania lenn przez króla najlepszym sposobem jest atakowanie miast, a nie zamków. Dlaczego? Gdy podbijesz i dostaniesz od króla miasto, będziesz władał(a) również przyległą wsią. A dla obliczeń wykonywanych przez grę te 2 posiadłości będą się liczyć prawie tak, jak miasto. Z kolei podbijając miasto, okoliczne wioski zostaną rozdzielone między innych lordów. Jako że król stara się rozdzielać po równo, to bez względu na Twoją reputację, stosunki z królem i tego, kto zaczął oblężenie, wkrótce przestaniesz dostawać nowe nabytki - dostaną je inni. Dostając miasto, też zmniejszasz swoją szansę na nastepną posiadłość... ale nie tak bardzo, ponieważ w tym czasie posiadłości innych lordów też rosną (o okoliczne wsie). Drugi powód - gdy rozpoczynasz rebelię, wsie powiązane z miastem stają się automatycznie Twoje (zostają odebrane lordom i przechodzą na Twoją własność), czyli dostajemy coś "za friko". Trzeci powód jest bardziej prozaiczny - dochód z miast jest większy niż z zamków.
    2. Przygotowanie do rebelii (pokój). Przed rozpoczęciem rebelii warto wykonać questy dające zawarcie pokoju z aktualnymi wrogami frakcji. Przynajmniej na samym jej początku nie będzie trzeba prowadzić wojny ze wszystkimi naraz.
    3. Przygotowanie do rebelii (kasa). Nie warto zaczynać rebelii bez zapasów gotówkowych. Ja miałem ok. 300 tys. i czułem się bezpiecznie (finansowo). Trzeba pamiętać, że wykorzystując trik z punktu 1., na początku dostaniemy sporo wsi wokół naszych miast i warto w nich byłoby zbudować jakieś udoskonalenia (przede wszystkim wieże strażnicze i punkty z posłańcami - aby informowały nas o pojawieniu się w okolicy wroga). Teraz mam ok. 400-500 tys. denarów, przy tygodniowych wydatkach rzędu 80 tys. i dochodach ca. 50 tys. Skąd reszta kasy? -> piszę ponizej.
    4. Jeńcy. Wszyscy moi NPC mają bronie obuchowe, do bitew w polu najwięcej biorę lansjerów, a do szturmów sporo nordyckich weteranów. Część z nich ma obuchy, więc ogłuszają przeciwników i pod koniec bitwy mam z czego wybierać (mogę wziąć do niewoli wysokopoziomowych, cennych jeńców).
    5. Handel. Co jakiś czas urządzam sobie wycieczki handlowe. Przewożę aksamit, oliwę, wino i gary z południa na północ, skóry, narzędzia i żelazo z północnego wschodu na południe oraz przyprawy i sól z południowego wschodu w okolice Yalen. Na jednej skórze można zarobić (średnio) 350-450 denarów, na przyprawach i aksamicie jeszcze więcej. Przydają mi się tu bardzo 3 rzeczy: wysoki poziom handlu jednego z NPC, wysokie relacje z miastami (jeszcze lepsze ceny) oraz szybkość poruszania się.
    6. Poruszanie się. Moja drużyna liczy... 9 chłopa (ja + 8 NPC). Szybkość poruszania się po mapie: bez obciążenia ponad 10, z towarami napchanymi na maxa nie schodzi poniżej 8,5 (w dzień).
    7. Oddziały szybkiego reagowania. W każdym zamku/mieście trzymam przynajmniej 50-60 lansjerów. Mogę dzięki temu jeździć bez wojska, a w razie pojawienia się wroga lecę do najbliższego zamku/miasta i biorę ekipę (oczywiście nie piszę tu o wrażej wyprawie wojennej, tylko pacyfikowaniu niewielkich eskapad). Lansjerzy są IMO najlepszymi wojakami na takie sytuacje - są uniwersalni i mają obuchy (jeńcy!). W sytuacji, gdy jeżdżę z 8 ludźmi, to jestem w stanie uciec przed każdą wyprawą wojenną, z kolei pojedynczy lordowie sami zaczynają mnie ścigać. A ja podprowadzam takiego delikwenta pod swój zamek, biorę lansjerów i jadę po nim jak po łysej kobyle.
    8. Załogi zamków i miast. W zamkach mam po 200-250 chłopa (najlepszych), w miastach po 300-350, we frontowych nawet po 600. Typowa obsada zamku: mniej wiecej 50 huskarli, 50 nord veterans, 50 vaegir marksmen, 50 lansjerów i trochę rycerzy/sharpshooterów/sierżantów. Dzięki temu mogę bezstresowo operować na drugim końcu mapy/handlować, a w momencie ataku na zamek, szybko jadę z moimi NPC na odsiecz (szybkość oddziału powyżej 10,0), biorę część załóg z okolicznych włości (tak ze 400 wojowników) i włączam się do bitwy. Mało jest ekip, które są w stanie zdobyć zamek/miasto obsadzone przez ok. 600-700 najwyższej jakości jednostek. W każdej skrzyni trzymam też kołczan dobrych strzał, żeby móc w razie czego zamienić tarczę (mogę się schronić za murem) na dodatkowy zapas "amunicji" (33 strzały to dość mało, z 66 da się już coś konkretnego zrobić).
    9. Zapasy żywności. W każdym zamku trzymam trochę żywności z innego zakątka Calradii (np. ser w Reyvadin, ryby w Halmarze). Lokalne specjalności mogę tanio kupić na miejscu. Frykasy z odległych krain trzymam na czarną godzinę (podnosi ono morale, które jest niskie, gdy idę na wyprawę z dużą drużyną).
    10. Zarządzanie przeciwnikiem. Nigdy nie wykańczam frakcji do końca, gdy pozostał choć 1 silny przeciwnik. Powód? Przy rozbiciu frakcji, jej lordowie przechodzą do innych przeciwników, wzmacniając ich znacznie. Autor wątku już pisał o zamku bronionym przez kilkudziesięciu lordów. Dziękuję, postoję... Wolę mieć 3 frakcje posiadające po 1 zamku z 10 lordami w środku (część gnije w moich lochach) w każdym z nich niż 1 zamek z 30 lordami.
    11. Ogólna uwaga. Niezależnie od sposobu grania, warto już na samym początku zgromadzić docelową ekipę NPC i razem z nimi powałęsać się po mapie wykonując questy, walcząc z bandytami i handlując. W późniejszym etapie gry to oni, obok Twojej postaci, będą mieli kluczowe znaczenie w grze. Co prawda AI gry jest denne, ale nawet ktoś denny ze świetną bronią, zbroją, jeżdżący na wypasionym rumaku i przede wszystkim posiadający niezbędne dla drużyny umiejętności będzie wygrywał dla nas wojnę.
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 12, 2009, 12:42:03 wysłana przez krzyysiek »

    Offline Kąbiner

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 563
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #50 dnia: Sierpnia 12, 2009, 02:25:59 »
    Niezły poradnik na pewno przyda się nowicjuszom, ale zapomniałeś dodać, że wrogich lordów należy nękać jak najczęściej, gdyż po kilku takich przegranych z rzędu nasza ofiara dysponuje, zaledwie 40 ludźmi, a są, to najczęściej rekruci i piechurzy.

    Offline krzyysiek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 97
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #51 dnia: Sierpnia 12, 2009, 12:33:48 »
    Racja - nie tylko ich oddziały będą mniej liczne, ale też będą się składać ze słabszych jednostek (tu wyjątkiem są khergici, ponieważ szkolenie ich jednostek jest wyjątkowo szybkie).
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 12, 2009, 12:44:30 wysłana przez krzyysiek »

    Offline Elavion

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 118
    • Piwa: 0
    • I love all of Stargates!
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #52 dnia: Sierpnia 14, 2009, 22:17:13 »
    Ja prowadziłem raz rebelię, ale nisko celowałem- chciałem wybić Khergitów. Nie udało mi się, bo zawsze jak atakowałem jeden z ostatnich 2 zamków jakaś frakcja podbijała i miasto po czym odzyskiwali je Khergici co wywoływało konieczność odbijania miasta. W dodatku nie przygotowałem się finansowo i nie miałem prawie obsady na twierdze.

    Moja rada? Zebrać sporo pieniędzy, ludzi i doświadczenia przed rebelią.

    Offline Jeferiaz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 804
    • Piwa: 0
    • Komisarz ds. Propagandy, Zbrojnego Ramienia Ludu
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #53 dnia: Sierpnia 15, 2009, 08:20:57 »
    Krzyyysiek... wspaniały poradnik ;) No,to nieźle się dorobiłeś,ja zaczynam grać od nowa w native,bo przez Twój poradnik naszła mnie jeszcze większa ochota niż wczoraj.

    Pozdrawiam


    Moje GG - 12485152 Jeśli znów mnie zbanują...

    Offline Kalpokor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2424
    • Piwa: 0
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #54 dnia: Sierpnia 15, 2009, 12:39:04 »
    Nie, no Jef. Dla mnie Native jest już za łatwy :) , no i przez to nudny.

    Offline Chow Chow

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2
    • Piwa: 0
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #55 dnia: Sierpnia 16, 2009, 11:46:43 »
    Hmmm nie wie ktoś może czy da sie dać komuś wasala jak sie robilo rebelie "samemu" ( w tej chwili mam cale 2 zamki i jakies 4 przetrzymane oblezenia po 400+ ;p i mniej niz 10 tys denarow ;),pokoj z Khergitami).

    Offline Gedbard

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 610
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #56 dnia: Sierpnia 16, 2009, 18:22:18 »
    Niestety, w native nie możesz nikomu dawać wasalstwa.Jak robisz rebelię to samemu.

    Offline krzyysiek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 97
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #57 dnia: Sierpnia 18, 2009, 17:27:01 »
    1. Przygotowanie do rebelii (zdobycze). Warto zacząć przygodę (...)

    Przypomniałem sobie jeszcze kilka szczegółów. Warto o nich wiedzieć zawczasu, aby umilić sobie grę lub oszczędzić sobie późniejszej irytacji:

    12. Zakupy. Bardziej wartościowe rzeczy (szczególnie lordly plate armor, lordly iron greaves i champion chargera) kupujemy wyłącznie w nast. miastach: Veluca, Tihr, Rivacheg, względnie Yalen, Reyvadin, Jelkala i Narra. Największą przeszkodą w handlu jest brak gotówki u kupców na towary, które chcemy im sprzedać. A to właśnie w tych miastach najkorzystniej schodzą najcenniejsze towary, takie jak aksamit, przyprawy czy futra. Szybko zauważymy, że często mają kasę tylko na jedną, góra kilka sztuk tych towarów. A przecież pieniądze u kupców nie znikają! Jeśli kupimy zbroję za 100-130 tys., to te pieniądze kupiec będzie miał przez cały czas i później bez problemu sprzedamy mu za jednym razem 10 belek aksamitu i drugie tyle przypraw. A następnie wrócimy z kolejną partią towaru.
    13. Zadania. Już od samego początku warto starać się wykonywać zadania dla miast, w których będziemy kupować/sprzedawać towary (lepsze ceny) oraz wybrać sobie jedną z frakcji i zacząć wykonywać questy dla jej lordów i króla (jeszcze bez przyłączania się do frakcji - jeśli prowadzi ona z kimś wojnę, to nie będziemy mieli dostępu do jej miast i wrodzy lordowie będą nas atakować, a przecież początek gry to najlepszy okres na bezstresowe "urabianie" miast i lordów, później nie ma na to czasu). Na początku nasza postać się trochę namęczy, ale później będzie spijać śmietankę - będzie nam się grało naprawdę komfortowo. Jeśli ktoś proponuje nam wasalstwo przed zakończeniem tych działań (czyli wypracowaniem dobrych relacji z królem, lordami i miastami oraz zebraniem odpowiedniej ilości gotówki z handlu) - grzecznie odmawiamy.
    Najlepsze IMO na początku są zadania polegające na eskortowaniu karawan i dostarczaniu wina (miasta) oraz na przewożeniu wiadomości (lordowie). Wymagają one niewielkiej ekipy - zazwyczaj wystarcza NPC i kilku wojaków (z uwagi na szybkość poruszania się po mapie - koniecznie konnych! Idealni są do tego khergici). Przy okazji walczymy po drodze z będącymi w zasięgu naszych możliwości bandytami, starając sie jak najszybciej expować naszych NPC (w mniejszej drużynie szybciej zdobywają doświadczenie, choć bardzo często padają w boju).
    14. Walka. Co tu dużo mówić - na początku nasza postać jest słaba. Nie warto w pojedynku z silniejszym przeciwnikiem bawić się w ogłuszanie - przeciwników stanowiących dla nas realne zagrożenie eliminujemy za pomocą lancy (ważne, żeby była długa i jednocześnie nadawała się choć trochę do walki na średnim dystansie - dlatego polecam ciężką lancę, a nie kopię). Na jeńców jeszcze przyjdzie czas.
    15. Łupy. Zabici lub ogłuszeni przeciwnicy zostawiają czasem po sobie wyposażenie. Nie wszystko trafi jednak pod koniec bitwy do naszego inwentarza - w M&B część łupów zabierają po bitwie nasi kompani. Jaki stąd wniosek? Im mniejsza jest nasza drużyna i im liczniejszy przeciwnik (czyli stosunek sił mocno na naszą niekorzyść), tym większe i bardziej wartościowe łupy będziemy mogli zebrać po bitwie (nasi towarzysze wszystkiego nie rozkradną). Oczywiście dużą liczbę przeciwników może rozwalić jedynie dobrze wyszkolony wojownik (najlepiej konny), więc polecam szkolenie najsilniejszych możliwych jednostek zamiast trzymania dużej liczby słabych i przeciętnych żołnierzy.
    16. Pierwsze zdobycze. Z powodów opisanych w punkcie 1., najkorzystniej jest rozpocząć wojnę z Rhodokami. Aż 2 ich miasta (Veluca i Yalen) mają po 5 wsi i to właśnie te lokacje można zaatakować w pierwszej kolejności. Oczywiście trudno jest zdobyć potężne miasto z niewielką i zazwyczaj słabą ekipą trzymaną przy sobie. Można więc pomyśleć o zdobyciu wpierw jednego z zamków w okolicach tych miast i stopniowym gromadzeniu tam najlepszych do szturmu jednostek. W początkowej fazie gry podstawową metodą szkolenia wojów nie jest skill trening, lecz walka, a umiejętność "chirurgia" też jest na niskim poziomie - podczas tego szkolenia będziemy więc ponosić duże straty, ale z każdego poboru powinno ostać się kilku sierżantów bądź nordzkich weteranów - i to właśnie ich odkładamy do zamku z myślą o szturmie, a sami idziemy szkolić kolejnych rekrutów.
    « Ostatnia zmiana: Sierpnia 18, 2009, 17:46:52 wysłana przez krzyysiek »

    Offline Manio

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3
    • Piwa: 0
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #58 dnia: Listopada 01, 2010, 17:07:03 »
    Mój oddział szybkiego reagowania składał się 700 swadiańskich rycerz,czterech bohaterów i mnie.Najpierw zlikwidowałem Nordów,potem Vaeigierów,Rhodoków,Swadię i Khergitów.Pod koniec rebelii miałem Łącznie ok.100.000 wojska,gdyż rebelia trwała bardzo długo więc zdążyłem tyle nazbierać.Nie przegrałem ani jednej bitwy ani nie straciłem zdobytego wcześniej zamku lub miasta.Jednym słowem dałem im w dupe.Na początek rebelii miałem 54lvl,a pod koniec 61lvl.Teraz mam 66.

    Chaotyczne ale chyba rozumiecie?

    Offline lord of nords

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 30
    • Piwa: 0
    Odp: Rebelianci Łączcie się
    « Odpowiedź #59 dnia: Lipca 06, 2011, 23:24:54 »
    Muszę odświeżyć temat, bo mam do was pytanie. Czy któryś z was próbował zrobić tak, że najpierw wyniszczył wszystkie frakcje w służbie jakiegoś króla jako wasal, a potem zbuntował się i całe to wielkie królestwo zagarnął dla siebie wywołując rebelię? Mi się udało to 2 razy. Teraz próbuję trzeci raz i pół mapy należy do mnie. W miastach i zamkach umieszczam po pięciu ludzi, bo więcej nie potrzebuję. Moja jedyna armia to 150 huskarli i kilkadziesiąt jednostek niższego poziomu, oraz Ymira (leczenie), Deshawi (spostrzeganie, ścieżki, taktyka) oraz Marnid (inżynier). Wszyscy są też nauczycielami. Mam siłę 30 i jej skille na full rozwinięte, jazda konna 3, przywództwo i więźniowie 7,   zarządzanie ekwipunkiem i nauczyciel 7. Moja broń to wielki topór i młot bojowy oraz 2x toporki do rzucania. Moich NPC umieszczam na dole okna drużyny, bo walczyć ich nie uczyłem, a nie chcę żeby ginęli. W walkach tracę maksymalnie 5 ludzi. By czerpać maksymalną przyjemność z gry gram na poziomie trudności 26%, bo nie widzę radości w przegrywaniu bitew. Mam 630000 denarów. Mój koń to ciężki łowca.