Taki mały refresh (jeśli można).
Ciężka sprawa - podczas walk jako wasal na pewno mamy ujemne relacje z lordami innych frakcji. Gdy zostaje jedna frakcja to wszyscy ci lordowie do niej należą, więc jak robisz rebelię z pretendentem to ciężko ich przekonać do niej (na dodatek jest wielkie silne państwo). Jeżeli natomiast chodzi o rebelię bez pretendenta to jest po prostu strasznie ciężko (bo jak jest wiele królestw i załóżmy, że to w którym robimy rebelię prowadzi wiele wojen to wtedy będziemy walczyć z tym królestwem nie sami ale też razem z innymi frakcjami (chociaż jesteśmy w stanie wojny z nimi również).
Najprościej zrobić tak: jako wasal jakiegoś królestwa doprowadzić inne do nędzy (ale bez plądrowania wioch i wsadzania lordów do lochów - po to, żeby tamci lordowie nas lubili). Następnie zrobić pokój z tym królestwem, wymówić przysięgę, pójść do tego królestwa, zrobić pokój ze wszystkimi i wtedy rebelię. Królestwo jest słabe, więc szybko je zajmujemy.