Ale się uparliście na tych rycerzy/lordów. Należałoby najpierw zauważyć, iż rycerze w M&B są szkoleni z wiosek, czyli nie są błękitno krwiści. Chodzi mi o to ażeby rycerzy można było wyszkolić werbując z miast szlachtę, dopiero wtedy można myśleć o "lordowaniu" rycerzy. Z miast konnica, ze wsi piechota. Np. Z miasta werbujemy giermka, którego można (po długim szkoleniu) pasować na rycerza.
Aha. W średniowieczu każdy rycerz miał swój sztandar, tylko tak dla przypomnienia. Żeby wszystko miało ręce i nogi, sami powinni eksponować i wybierać swoje sztandary, a nawet mieć je już podczas służby w armii.