Mam pewien pomysł, mianowicie mini quest. Gdy przejmiemy jakieś miasto / wieś i nie będziemy w miarę lubiani w nim / niej (nastawienie < neutralne). Pospólstwo może wszcząć zamieszki. Przypominałoby to "tawern brawl", z tym, że mordobicia odbywałyby się na ulicach, z dużo większą ilością ludzi (50?), a zadaniem gracza, towarzyszy i straży miejskiej byłoby uspokojenie towarzystwa ogłuszając buntowników (nie każdy miejscowy stałby przeciwko nam). Podobne zamieszki trafiają się gdy ściągamy podatki od wieśniaków, ale tam tylko garstka osób się buntuje...
Quest również mógłby występować również, przy zmienianiu kultury w danej lokacji. Wszak robienie prania mózgu nie każdemu się podoba...
Poza tym byłoby miło, gdyby relacje z danym miejscem wzrastały, po wybudowaniu jakiegoś obiektu... Nie dość, ze pokrywamy koszty, to niewdzięcznicy nic sobie z tego nie robią (z wyjątkiem szkoły), myślę, ze za każdy budynek +2 do relacji by nie zaszkodziło.
Ponad to, we wioskach wrogiej frakcji mogłaby być opcja rozgłaszania propagandy, która w zależności od umiejętności perswazji kończyłaby się sukcesem, lub porażką. W przypadku sukcesu +1 do relacji z wioską, lub -2 w przypadku niepowodzenia oraz rozprawienie się z lekkim oporem ze strony wsi. Tego typu "zabieg" można by było przeprowadzać raz na dwa/trzy tygodnie.
Pozdrawiam!