Z mojej strony powiem, że przede wszystkim to takie wywiady się fajnie słucha, kiedy osoby w nim biorące mają lepszy sprzęt, tj. mikrofony w przypadku audio. Tutaj to audio jednak było trochę niższej jakości, choć oczywiście nie czepiam się o to. To bardziej moje luźne spostrzeżenie.
Druga sprawa, nawet ważniejsza. Poza kilkoma momentami, to wywiad był raczej nudny. Co prawda Vizimir też często nie rozwijał wypowiedzi i odpowiadał raczej ogólnikami. Ale to głównie Azorek trochę tutaj zawiódł i nie zadawał po prostu za dużo ciekawych pytań. Np. Vizimir poza poprzednim PP, grał jeszcze (pod innym nickiem) na PP 2013, gdzie tam się działo dużo. Ponadto prowadził dwa inne klany na Native (albo i trzy, nie pamiętam już, choć może to była po prostu zmiana nazwy za każdym razem) w czasach, gdzie było mnóstwo małych klanów w Polsce i ta scena niszowa naprawdę żyła i dużo się tam działo. To byłby dobry materiał, bo mało znany dzisiaj (zwłaszcza, że sporo graczy, którzy grają do dziś od tamtej pory, to raczej osoby, które wówczas grały w tych najlepszych klanach i nie miały pojęcia, co się dzieje na scenie pod nimi). Ty za to pytałeś np. o poziom zespołów, gdzie (jak dobrze Vizimir zauważył) nie ma jeszcze o czym mówić, bo turniej nie ruszył. Ponadto po obejrzeniu tego, gdzie po ponad 20 minutach wywiadu spodziewałem się dużo treści, miałem niedosyt. Te pytania nieciekawe, które słuzyły jako zapychacz czasu były zbyt rozwleczone.
Z takich pierdółek, było za dużo śmiechów. Jak się rozmóca zaśmieje raz na jakiś czas, to brzmi to naturalnie i się fajnie komponuje. Ale jak robi to co chwilę to już zaczyna męczyć ucho.
"Za bardzo mi się nie chciało"
Te, Vizir :D Przypominam, że sam bardzo chciałeś organizować PP, nawet gdy potem IvE zadeklarował, że jednak znalazłby czas na hostowanie, więc bez takich tekstów proszę ;)
Ogólnie nie było tragedii, choć wywiad bardzo przeciętny moim zdaniem. Jak ludziom się spodoba, to można robić taką formę, wówczas przygotuję grafiki do filmu. Ale też nie oczekiwalbym, by ta forma sprawdzała się jakoś wybitnie, bo po pierwsze sam Azorek nie ma tej naturalnej umiejętności zadawania dobrych pytań (która zapewne wiąże się z piórem danej osoby), więc musiałby poświęcać więcej czasu na układanie takich wywiadów, by się lepiej przygotować, a do tego są różne osoby. Więc nawet przy dobrze ułożonym wywiadzie mogą zawieść rozmówcy, którzy po prostu nigdy wcześniej nie brali w czymś takim udziału. Np. ja sam bym zapomniał, co chciałem powiedzieć i powiedziałbym zapewne mniej, bo po prostu nie umiem czuć się swobodnie, gdy mam występować przed dużym gronem osób lub do takiego mówić (zwłaszcza na nagraniu).