Ależ zabrzmiało to strasznie dogmatycznie.
Zaczynamy od początku, czyli tworzymy postacie, poznajemy możliwości jakie mamy do dyspozycji. Patrzeć możesz zdecydowanie również poza podręcznikiem, byleby byłyby to zrównoważone kariery względem pozostałych.
Charakter neutralny, czy dobry jest preferowany ze względu na łatwość w prowadzeniu - wyklucza się z grubsza nie tyle konflikt w drużynie co konflikt pomiędzy graczami.
Zarówno praworządny jak i chaotyczny charakter może szybko doprowadzić do vendetty pomiędzy graczami, którzy będą wykańczać sobie nawzajem kolejne postacie, jeśli nie wprowadzi się np. wspólnej dla drużyny motywacji. Ciężko będzie prowadzić łowcę czarownic i rycerza chaosu w jednej drużynie zachowując przy tym spójność fabularną.
Co wcale nie oznacza, że chaotyczny charakter nie jest cudownym zalążkiem dla dynamicznej fabuły!

Mówiąc wprost - odwróćmy rolę ty jesteś MG, ja graczem. Kontrakt Oldenhallera poczeka, poprowadzisz teraz ty, ja chce koniecznie zagrać
Thulsa DoomTo absolutnie zgodna z wizją przedstawionego świata postać, charyzmatyczny rycerz Chaosu! Ba, nawet więcej! Zamierzam obalić Khorna i samemu osiądź na tronie z czaszek! Wszystko w porządku...
ale teraz ty jako MG przygotuj mi karierę dla postaci samozwańczego boga, po za tym poderżnę gardło w nocy każdej postaci gracza, która nie będzie klęczeć przede mną w pokorze, egzekucję przeprowadzam rękami zabójców. Czy są pytania?
Ej, powie Brus Kambel -
nie chce być jego pachołkiem! Trudno, Gustav Kohl , zginął w strasznych męczarniach. Brus Kambel, stwórz proszę następną postać, teraz już wiesz, czemu bojsz się ciemności, wszystko utonie w krwi! HA! Ile czarów chaotycznych domen, mogę rzucać na rundę? Zaczynam na profesji pierwszorzędnej, więc pewnie tylko k4, ale to dopiero początek! Ilu posiadam samobójczo oddanych wyznawców? To też skromnie k20x10, i tak dalej...
Jaką stworzysz przygodę, która pozostanie atrakcyjną też dla pozostałych graczy?
Albo stworzę milczącego kapłana, o lodowatym spojrzeniu i opiszę jak kładąc ręką na ramieniu Gustav Kohla przekonuje go, że jego bogata osobowość wymaga wyzwań, naśladując przy tym w miarę możliwości styl jakim oczarował nas James Earl Jones i będę starał się wykreować charyzmatyczną postać, zaczynając od przedstawienie jej obłąkanych motywacji, wzbogacając opis szczegółami zaczerpniętymi z historii rycerzy teutońskich. Wystarczy mi do tego dowolnie wybrana losowo profesja z podręcznika, nie wiadomo kim był Thulsa Doom w młodości, może jako wyrostek był zielarzem, a teraz kieruje swe kroki na Wschód by rozpocząć mroczną pielgrzymkę? Taka kreacje nie wymaga specjalnych zasad, a jej chaotyczny charter nie kolidowałby nawet z praworządnym rycerzem zakonnym, którego można przecież nawrócić.
Jeśli planujesz wprowadzić nam kapłana

, który jest mistrzem w walce złotym sierpem, posiada magiczny napój, który zwiększa jego wszystkie cechy dziesięciokrotnie, a ponieważ posiada skrajny charakter, to tak czy inaczej Nuln pójdzie z dymem. Szkoda by było, więc się nie zgadzam, bo za bardzo lubię Nuln.
Natomiast jeśli jesteś oczarowany np. kulturą słowiańską, chciałbyś wprowadzić jakieś ciekawe elementy, zaskoczyć nas w pozytywnym sensie, to jak najbardziej jestem za. Tutaj za podstawę tak czy inaczej powinna byś jakaś profesja początkowa, tak żebym nadążył z liczeniem czarów w ciągu rundy, czyli musimy zachować jakiś balans, nie możesz nam wylecieć w kosmos, powinien być jakiś punkt odniesienia. Ale w takim przypadku jak najbardziej musisz przedstawić nie tylko opis postaci, ale również jakiś zarys kultu który ona wyznaje, tło w jakim dorastała, jej motywacje i kolejne kroki w karierze. Czyli co jeśli ta postać mimo wszystko przeżyje? Jaka jest jej następna profesja? Czyli zdecydowanie dużo będzie tu wymagane oprócz charakterystyki podstawowej.
I co zrozumiałe charakter może być dowolny, ale motywacje postaci nie mogą z marszu prowadzić do konfliktów w drużynie.