W zasadzie bawi mnie relatywizm pojęcia "mecz warty uwagi". Przegrana z ChM jest pominięta, ale mecz z ChL, w którym samych Chaeli było 5 na 13 zawodników, po tym jak kazałeś rozegrać go w połowie z inwajtami, już podlega pod "mecze warte uwagi".
Powtórzę jeszcze raz i postaram się wytłumaczyć to w taki sposób, w jaki sam to widzę. Mecz z ChM nie był umówiony tydzień, 3, 2 czy nawet 1 dzień przed rozegraniem go. Został umówiony na 10 minut przed jego rozpoczęciem. Graliśmy dla czystej przyjemności. Natomiast mecz z ChL został umówiony w środę, ew. można powiedzieć, że w czwartek, bo wtedy godzinę potwierdziliśmy, i ty, drogi Karpiu, nie zebrałeś nawet 8 ludzi, żeby móc ten mecz rozpocząć. Ponadto nie przeprosiłeś za to, że nie podałeś mi map przed 18, tak, jak się umawialiśmy, i za to, że nie masz wystarczającej liczby zawodników. W moim mniemaniu, bynajmniej nie jest to postawa kulturalna. Powiedziałem ci, żebyś najemników zebrał, bo chcieliśmy zagrać ten mecz. Byliście jedynym AKTYWNYM klanem, z którym do tej pory nie rozegraliśmy meczu, a zbieranie kilkunastu osób na marne nie jest, z punktu widzenia klanu, dobrym posunięciem. Teoretycznie rzecz biorąc, moglibyśmy wziąć sobie walkowera i zapisać ten wynik tutaj, dopisując, że ChL nie zbiera wystarczająco ludzi, żeby zagrać mecz. Z tego powodu zaliczam to spotkanie do wygranych przez nas meczów z wszystkimi aktywnymi klanami.
Nie wiem, co wy tam ustalaliście z Adamkiem, ale nikt mnie o tym nie poinformował (choć sędzia powinien wiedzieć o takich rzeczach). Dla mnie ten mecz był nieoficjalny tak jak reszta tych wyników wpisanych do waszej tabeli ''sukcesów''. Chciałbym dodać jeszcze, że turniej DWC został przez was przegrany, a więc nie ma żadnych podstaw, abyście nadawali sobie tytuł najlepszego klanu the deluge.
PS. Poczekajcie do Ligii.
Tak jak napisał Adamek, turniej DWC był rozgrywany w listopadzie. Od tego czasu sporo się zmieniło w naszym klanie, tak samo jak na scenie Deluga. Nie widziałem tu nigdy, odkąd istnieje ChK na tym modzie, żadnych meczów oficjalnych. Nie mam pojęcia, co rozumiecie przez takie stwierdzenie. Wychodzę z założenia, że do każdego meczu umówionego i nie rozgrywanego dla zabicia czasu czy jako rozgrzewki przed ważniejszym meczem, trzeba się przyłożyć. Dostawanie w dupę i tłumaczenie się potem, że nie był to mecz "oficjalny", jest niepoważne (Proszę nie porównywać tego do naszego meczu z ChM). Jeśli nie dajecie z siebie wszystkiego podczas zwykłych meczów "treningowych", cóż mamy uczynić, żeby, pokonując was, ktoś uznał nas za klan, który poradził sobie lepiej? Twoją odpowiedzią będzie pewnie: "Poczekajcie do ligi", ale ja nie widzę sensu czekać do ligi, skoro już teraz pokonujemy wszystkich.
Nie wiem na jakiej podstawie można mówić tu o meczach „oficjalnych”. Dla przykładu sparing z ChZ na którym to rozgrywka odbywała się nie dość, że bez sędziego to jeszcze na mapie ze zbugowanymi flagami...
Nie rozumiem, w czym przeszkadza brak sędziego na meczu. Nie ma u nas graczy, którzy obrażają innych na czacie, a spawnowanie flag to nic trudnego. Rozegraliśmy na tej mapie, bo, o ile pamiętam, był to Plac Dziewuszek, wiele innych meczów i narzekanie na mapę, na której są zbugowane flagi, po meczu, mimo że się o tym wiedziało przed jego rozpoczęciem, jest trochę żenujące.
Nie wiem czy możecie nazywać się najlepszym klanem, skoro jesteście carrowani przez najemników.
Na screenie widzę tylko jednego najemnika, którego nie wpuściłbym na mecz głównie ze względu na niewyparzony język i brak ogaru, nie wspominając już o przeciętnych umiejętnościach na Delugu. Poza twoim niedorzecznym przykładem i statystykach zrobionych podczas meczu, po raz 5 już chyba powtórzę, granym dla zabawy, w innych spotkaniach nie grali żadni najemnicy, a tym bardziej nas nie carrowali.
Dość istotną różnicą jest określenie czegoś aktywnym a istniejącym. Nie jest osiągnięciem wygrać NIEOFICJALNE spotkania z klanami, których większość istnieje lecz nie jest aktywna, bo od DWC (notabene zakończonego w połowie listopada) wróciły do trwającej od dłuższego czasu formuły NIEgrania w Warbanda lub precyzyjniej - Deluge'a i scena wróciła do swej postępującej martwicy XD Najlepszym klanem to jest ChW, wy możecie być sobie nim najwyżej w swojej własnej piaskownicy.
Gdyby ChR zgodziło się kontynuować sparing tak jak ChK chciało czyli mając przewagę sześciu zawodników (przy tym nieudolnie prowokując i grożąc nam ich wyjściem w przypadku odmowy XD) to pewnie też uznaliby to za mecz godny uwagi XD
Czy masz na myśli to, że nieważne, ile razy byśmy z wami wygrali, i tak nie bylibyśmy od was lepsi, bo to nie były mecze "oficjalne"? W takim wypadku jak można określić ChW najlepszym klanem? Chyba, że wygrali ostatni sezon ligi, który ostatnio był rozgrywany chyba 5 lat temu. Natomiast jeśli chodzi ci o to, że ostatnie "oficjalne" mecze zostały rozegrane podczas trwania DWC, to weź, proszę, pod uwagę, że od tego czasu minęło już kilka dobrych miesięcy i niektóre klany mogły się rozpaść, inne zaś stać się lepsze i wyniki tego turnieju nie są teraz miarodajne.
Gdybym nie fakt, że ludzie chcieli dokończyć mecz z wami, wyszedłbym z niego i miał w dupie klan, w którym nie ma szacunku do przeciwnika i, w którym nie szanuje się czasu innych (podczas rozgrywania meczu kilkukrotnie pisałem, że się spieszymy na ligowy mecz na DP, mimo to wszystko było sztucznie przedłużane). Napomnę tylko, że, przed wywaleniem waszego serwera podczas trwania 12. rundy meczu, było was 13, a po ponownym wejściu na serwer już 8.
Faktem jest, że wygraliśmy z 8 klanami. Jeśli któryś z tych klanów, chce się odkuć to jesteśmy chętni, żeby zagrać mecz rewanżowy. Proszę nie robić w tym temacie gównoburzy i następnym razem bardziej przykładać się do meczów, a nie lamentować po nich, że ktoś uważa się za lepszego, wygraniu z każdym.