Gra jest łatwa więc jak wróg nie ma przewagi 2:1 to można po prostu wydać rozkaz "szarża" i po wszystkim. Jak ma przewagę to łucznicy na górce , w pobliżu (najlepiej na zboczu) piechota, konnica gdzieś z boku (tak aby miała prostą drogę do wroga - bez drzew, górek, innych oddziałów). W zależności od moda, frakcji i składu mojego oddziału robię tak:
1. Silna kawaleria, reszta słaba - piechota i łucznicy stoją w miejscu jak wróg się zbliży to szarża kawalerii, atak piechoty i strzelców.
2. Silni łucznicy reszta albo słaba (albo mało liczna) - strzelcy na górce z przodu piechota. Wróg się zbliża jest pod ostrzałem z łuków i kusz - przy dobrym układzie zanim dojdą to mojej pierwszej linii to mają duże straty. tych co przeżyją wykańcza piechota i kawaleria.
2a.jeśli wróg ma dużo kawalerii a w pobliżu nie ma ładnej górki) to piechota jest ustawiona razem z łucznikami.
Te dwie taktyki przypominają działania Anglików pod Agincourt i Poitiers - warunek sprzyjający teren i naprawdę dobrzy strzelcy (lub mod 1257 AD z mini modem RCM)
3. dużo piechoty mało strzelców i kawalerii. Po ostrzelaniu wroga szarża piechoty (tzn. wydaję rozkaz "za mną" a potem 1"10 kroków naprzód"). Niedobitków wykańcza kawaleria.
Ogólnie rzecz biorąć trochę więcej taktycznych opcji mogło by się w tej grze przydać. Nie są potrzebne do potyczek Heros vs 4 grasantów ale już w bitwach 100 vs 100 można się posiłkować jakaś taktyką. Może w Warband będzie ten temat trochę lepiej dopracowany.