Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: <<<Nasze Taktyki>>>  (Przeczytany 12546 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Premislaus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 37
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #45 dnia: Listopada 10, 2009, 01:03:08 »
    Ja tam stawiam na średnią jazdę, coś  w stylu husarii. Jeśli gram Nordami, lub Rodokami to kawalerię tworzę z NPCów zebranych po tawernach. Moja jazda jeździ na koniach o nazwie Hunter, lub o podobnych statystykach,  w skład uzbrojenia wchodzi tarcza, plus jakaś broń jednoręczna, lanca i dwuręczna broń o dużym zasięgu, gdyby skłuto konia pod jeźdźcem. Przywdziewam swoich kawalerzystów w najlepsze kolczugi i zbroje skórzane, bo płytówki mi się nie podobają i nie pasują do tej formacji. Taka kawaleria powali konnych łuczników i ciężkozbrojną jazdę, jest to jazda uniwersalna.

    Moja taktyka to hajda przed siebie ;-), bo rozkazy w grze są skąpe. Jeśli mam piechotę i walczę z Khergitami to ją gdzieś ustawiam i rozkazuję bronić pozycji, sam jeżdżę i ich wybijam, na dodatek Khergici wdają się w walkę wręcz z moją piechotą :-).

    Nie umiem używać broni miotanych, ostatnio zedytowałem swoją postać i ją wymaksowałem - tak wtedy udawało mi się wymiatać łukiem. Lancą dosyć często nie udaje mi się trafić, myślę, że jestem takim średnim graczem. Bardzo się wkurzam, gdy mi zabrakło milimetrów do trafienia wroga mieczem, gdy rozpędziłem swojego konia.

    Offline Nevader

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 155
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • "Nie masz pojęcia, czym jest Ciemna Strona."
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #46 dnia: Listopada 10, 2009, 01:34:37 »
    Francysh, Twoja taktyka po prostu ewidentnie ma zbyt mało finezji. Gdybyś wdał się w potyczkę z prawdziwym przeciwnikiem, to podejrzewam, że owa prostota okazałaby się zgubna zarówno dla Ciebie jak i dla Twoich oddziałów. Sam musisz przyznać, że nie trudno jest przewidzieć co zrobi banda rycerzy na koniach... :P
    « Ostatnia zmiana: Listopada 12, 2009, 00:51:00 wysłana przez Nevader »

    Offline SirSalvadin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 665
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Krzyżak, Zingal von Balk the Grey, Zakonnik
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #47 dnia: Listopada 10, 2009, 16:30:15 »
    Ja tam stawiam na średnią jazdę, coś  w stylu husarii. Jeśli gram Nordami, lub Rodokami to kawalerię tworzę z NPCów zebranych po tawernach. Moja jazda jeździ na koniach o nazwie Hunter, lub o podobnych statystykach,  w skład uzbrojenia wchodzi tarcza, plus jakaś broń jednoręczna, lanca i dwuręczna broń o dużym zasięgu, gdyby skłuto konia pod jeźdźcem. Przywdziewam swoich kawalerzystów w najlepsze kolczugi i zbroje skórzane, bo płytówki mi się nie podobają i nie pasują do tej formacji. Taka kawaleria powali konnych łuczników i ciężkozbrojną jazdę, jest to jazda uniwersalna.

    Moja taktyka to hajda przed siebie ;-), bo rozkazy w grze są skąpe. Jeśli mam piechotę i walczę z Khergitami to ją gdzieś ustawiam i rozkazuję bronić pozycji, sam jeżdżę i ich wybijam, na dodatek Khergici wdają się w walkę wręcz z moją piechotą :-).

    Nie umiem używać broni miotanych, ostatnio zedytowałem swoją postać i ją wymaksowałem - tak wtedy udawało mi się wymiatać łukiem. Lancą dosyć często nie udaje mi się trafić, myślę, że jestem takim średnim graczem. Bardzo się wkurzam, gdy mi zabrakło milimetrów do trafienia wroga mieczem, gdy rozpędziłem swojego konia.

    Po 1 husaria była ciężką jazdą, co do taktyki to trudno by było zrobić kawalerię z samych npc bo to wymaga treningów, kasy i czasu.

    Zadziwie was teraz głębią mojej strategi. Wymagania:
    -Battlesiter 200 - 400 lub po prostu Native ustawiony na 100
    - około 100 swadiańskich rycerzy
    - dużo wrogów
    Okej. Taktyka wygląda tak. Ty i Twoi swaidianie nabieracie rozpędu...po czym włazicie w wroga jak w masełko powodując smierć, smutek i rozczarowanie. Taktyka prosta i przyjemna i jak dotąd sprawdzająca się na każdym poziomie trudności.

    Co do "taktyki" to powiedz jak ci się udało zrobić 100 swadiańskich rycerzy tylko nie mów że czas robi swoje bo ci nie uwierzę (chyba że grasz na minimalnym poziomie trudności).

    Offline Vesamir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 328
    • Piwa: 0
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #48 dnia: Listopada 10, 2009, 17:28:05 »
    Ja zazwyczaj ustawiam 20-30 Huskrali i Pawężników na przód. Jakieś 10 m za nimi ustawiam 20 łuczników. A sam za 30 Swadiańskimi Rycerzami odjeżdżam jak najdalej w lewo lub w prawo. I chyba dalej wiadomo. Wróg atakuje łucznicy atakują Huskralowie i Pawężnicy ich bronią, a jak wróg zaczyna słabnąć dobijam go jazdą ;)
    Va'esse deireádh eap eigean...

    Offline Premislaus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 37
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #49 dnia: Listopada 10, 2009, 20:42:31 »

    Po 1 husaria była ciężką jazdą, co do taktyki to trudno by było zrobić kawalerię z samych npc bo to wymaga treningów, kasy i czasu.


    Była jazdą ciężka na polskie warunki ;-). Z  początku byli to lekkozbrojni jeźdźcy, ocenia się, że przybyli do Polski z Bałkanów po upadku Bizancjum - takie był początki tej formacji w Polsce.

    Offline Francysh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 264
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ARE YOU READY TO UNLEASH FURY?!
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #50 dnia: Listopada 10, 2009, 22:24:18 »
    Francysh, Twoja taktyka po prostu ewidentnie ma zbyt mało finezji. Gdybyś wdał się w potyczkę z prawdziwym przeciwnikiem, to podejrzewam, że owa prostota okazałaby się zgubna dla Ciebie i Twoich oddziałów. Sam musisz przyznać, że nie jest trudno przewidzieć, co może zrobić banda rycerzy na koniach... :P

    A myślałem, że odkryłem Amerykę tą taktyką :(( A tak poważnie, jak gramw  Mount & Blade to stosuję właśnie taką taktykę. Innych się nie opłaca. Za małe bitwy, za mało komend. Jeżeli mam nastrój zabawy w głónodowodzącego odpalam sobie Total wara i tam pracuję umysłem.

    Co do "taktyki" to powiedz jak ci się udało zrobić 100 swadiańskich rycerzy tylko nie mów że czas robi swoje bo ci nie uwierzę (chyba że grasz na minimalnym poziomie trudności).

    Wiem, miałem nie mówić ale...czas robi swoję.  Poza tym szkolenie na 10 i wysoki poziom, oraz dłuuuuuuuuuugi czas gry na jednej postaci. Bodajże na....30 poziomie jak dobrze pamiętam nasza postać zaczyna szkolić rycerzy.
    Na chwilę obecną umarłem! Wrócę... kiedyś ;]

    Offline SirSalvadin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 665
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Krzyżak, Zingal von Balk the Grey, Zakonnik
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #51 dnia: Listopada 10, 2009, 23:29:32 »

    Po 1 husaria była ciężką jazdą, co do taktyki to trudno by było zrobić kawalerię z samych npc bo to wymaga treningów, kasy i czasu.


    Była jazdą ciężka na polskie warunki ;-). Z  początku byli to lekkozbrojni jeźdźcy, ocenia się, że przybyli do Polski z Bałkanów po upadku Bizancjum - takie był początki tej formacji w Polsce.

    Ty mi tu lekcją historii nie wyjeżdżaj to po pierwsze ,a po drugie to półciężką (mój błąd).Co do mojego towarzysza Francysh - może i masz racje tylko że ja takie armii nie doczekałem mój max to 71 rycerzy swadiańskich ( i miałem lvl 41 z poziomem 124% jak się nie myle)

    Offline Etheriel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #52 dnia: Listopada 11, 2009, 20:57:10 »
    Ogólnie, to preferuję grę konnicą, toteż zazwyczaj gram Khergitami. Szyk zwarty, komenda: "za mną!", i wygrana w kieszeni. Czasem zdarza mi się również grac Nordami, gdzie konnicy się nie uświadczy. W tym przypadku ustawiam łuczników na jakimś wzgórzu, a sam wraz ze zwykłą piechotą szarżuję na w wroga. Jak widac nie stosuję tutaj jakichś szczególnie wymyślnych strategii, bo i gra na takowe zbytnio nie pozwala.
    Mówiąc co chwila ''dziękuję'' zjada się nie trzy, a trzynaście porcji.

    Offline gronko10

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 30
    • Piwa: 0
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #53 dnia: Listopada 29, 2009, 22:31:55 »
    Moja taktyka? Najprostsza i najskuteczniejsza metoda: wyrżnij wszystko w pień.

    Offline piotrmasteror

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 80
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • THIS IS SPAAAAAM!!
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #54 dnia: Listopada 30, 2009, 21:26:26 »
    eeeeee tam. co to za taktyka TO jest taktyka: ustawić łuczników na wzgórzu (wiem to było) i przed nimi pawężników i tyci tyci huskarli i F5 to się zasłaniają tarczami. a jazdę konną "za mną" i uciec poza pole ataku wroga. wróg podchodzi do piechoty no to im znowu F5 i huskarle zaczynają ostrzał dzirtami a pawężnicy atakują a ja z konnicą wypadam kiedy wywiąże się walka.
    Szczęka mi opadła, przebiła się przez panele, warstwę waty szklanej, folii, regipsu, desek, siedliska myszy, wpadła na dolne piętro, wylądowała na podłodze, po czym odbiła się od niej i spadła na posadzkę. Wybiła dziurę w kafelkach i metrowej grubości warstwę wiekowego, poniemieckiego betonu, wpadła do zalanej piwnicy, roztrzaskała rury doprowadzające wody, po czym wrzasnęła "ja pie**ole!"
    BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA

    Offline DuoGum

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 691
    • Piwa: -1
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #55 dnia: Listopada 30, 2009, 21:42:41 »
    Moja taktyka? Najprostsza i najskuteczniejsza metoda: wyrżnij wszystko w pień.

    Najprostsza owszem, ale na pewno nie jest skuteczna.

    Offline Bebzon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 7
    • Piwa: 0
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #56 dnia: Grudnia 21, 2009, 22:54:16 »
    Ja tam gdy mam mieszane jednostki to ustawiam piechotę z łucznikami na małym wzgórzu a  konnice gdzieś z boku(zwykle żebe jej nie było widać tak dla klimatu). Jak mnie atakuje piechota to ją zmiękczam strzelcami gdy są dość blisko wstrzymuje ogień wale ich z flanki konnicą która ich tratuje i wysyłam piechotę na żniwa.To standardowa moja obronna  taktyka modyfikowana zależnie od przeciwnika i od posiadanych jednostek.

    Offline meret12

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1
    • Piwa: 0
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #57 dnia: Grudnia 28, 2009, 23:50:25 »
    Ja mam takie pytanie. Jestem początkujący w  Mount&Blade i jak Wy to robicie, że wydajecie rozkazy? Ja wiem, że na chyba od 1 do 8 coś idzie rozkazywać, ale mnie się nie słuchają i nie ma czegoś takiego jak atak tylko np. "piechota stać" "łucznicy stać" itp. albo "piechota słuchać" jak to się robi?
    Dzięki.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #58 dnia: Grudnia 29, 2009, 10:12:39 »
    Ja mam takie pytanie. Jestem początkujący w  Mount&Blade i jak Wy to robicie, że wydajecie rozkazy? Ja wiem, że na chyba od 1 do 8 coś idzie rozkazywać, ale mnie się nie słuchają i nie ma czegoś takiego jak atak tylko np. "piechota stać" "łucznicy stać" itp. albo "piechota słuchać" jak to się robi?
    Dzięki.
    Naciśnij Backspace i pojawi Ci się panel dowodzenia. Najlepiej będzie jak zajrzysz do instrukcji, jeśli ją masz.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Maly_007

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 480
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #59 dnia: Grudnia 29, 2009, 11:01:37 »
    Dodatkowo rozkazy są jeszcze pod klawiszami [F1], [F2], [F3] itd.