Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: <<<Nasze Taktyki>>>  (Przeczytany 12549 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline werbull

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 134
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #30 dnia: Sierpnia 19, 2009, 22:22:09 »
    Łucznicy idą na pagórek lub górę. Kawaleria do ataku :/ a piechota pod górą aby zaczymać wrogów i zdać ich na łaskę łuczników :/

    Offline Tandor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3
    • Piwa: 0
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #31 dnia: Sierpnia 24, 2009, 17:09:00 »
    Ja nie posługuje się piechotą. Dla mnie liczy się tylko Kawaleria.
    Dlatego swoja piechotę wysyłam na rzeź sam z moja jazdą atakuje z prawej lub lewej strony wroga

    Offline rkoss

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 10
    • Piwa: 0
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #32 dnia: Sierpnia 24, 2009, 18:46:13 »
    Szkoda, że M&B daje dość ograniczone możliwości taktyczne. Może zmieni to jakiś sequel albo coś. Ale jeżeli musimy sobie radzić z tym co mamy to nie wiem czy łucznicy są aż tak bardzo potrzebni - lepiej mieć więcej ciężkiej konnicy i dobrych piechurów. Piechota na pierwszej linii w zwartej linii bierze na siebie uderzenie wroga, miesza jego szyki, związuje walką. A konnica wykonuje szarżę na wroga z boku uderzając na jego odkrytą flankę. Umiejętnie przeprowadzone powoduje u wroga piorunujące straty. U nas obrywa się piechocie, ale plus, że konnica zazwyczaj nie ponosi dużych stra a zdobywa cenne doświadczenie.

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #33 dnia: Sierpnia 24, 2009, 18:58:40 »
    Piechota do przodu, łucznicy za piechotą, włączam zgrupowanie.
    Kawaleria, jedzie ze mną jak najdalej w lewą lub prawą stronę mapy.
    Przeciwnik dochodzi do mojej piechoty, a ja z kawalerią otaczam ich i wybijam do nogi, a potem gdy wrogowie pojawiają się 2 raz to po prostu każę every chargeeeeee!!!

    Offline Nexar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 11
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • LotR fan <3
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #34 dnia: Sierpnia 29, 2009, 02:53:23 »
    W Native mam 100% konnicy Chanatu , lansjerzy mają łuki więc jak walcze przeciwko piechocie to kampie w miejscu robiąc ostrzał , a jeśli gram z dużą ilością ciężkiej kawaleri to szybko na jakąś górke i z tamtąd prowadze ostrzał .

    Offline Kradus

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 2884
    • Piwa: 463
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #35 dnia: Sierpnia 29, 2009, 09:58:03 »
    W native, przeważnie biorę tylko konnice vaegirów albo piechotę rhodoków. Jak jestem Vaegirem to oczywiście na początku staram się iść w piechotę by jak najszybciej zdobyć zamek. Po tym dobijam do jakiegoś 130-160 oddziału piechoty/łuczników [w zamku oczywiscie] a sam do siebie biorę tylko konnicę. Jak byłem w rhodokach to przeważnie na początku szedłem tylko w kuszników gdyż zanim konnica do mnie dotarła to zdążyłem im wybić 40% woja. Po zdobyciu zamku mieszam kuszników z sierżantami,
    pozdro

    Offline Havik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 167
    • Piwa: 0
    • Vím, že nic nevím...
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #36 dnia: Sierpnia 29, 2009, 10:55:27 »
    Ja zawsze każe kawalerii podążać za mną i wjeżdżam w sam środek piechoty wroga. Pada wówczas czasami nawet połowa. Moja piechota tworzy mur przy strzelcach, ale gdy przeciwnik jest ruchomy i wkurzający (Khergaci) to sam wpierw szarżuję i zabijam jak najwięcej zdołam, a potem włączam resztę oddziałów. Następnie są pościgi za ocalałymi, wówczas ściągam ich z łuku. Każąc piechocie utrzymywać pozycję bo wówczas stają się związani walką, a co za tym idzie, łatwiej ich trafić.

    Offline Biker

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 14
    • Piwa: 0
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #37 dnia: Sierpnia 31, 2009, 22:59:45 »
    Gra jest łatwa więc jak wróg nie ma przewagi 2:1 to można po prostu wydać rozkaz "szarża" i po wszystkim. Jak ma przewagę to łucznicy na górce , w pobliżu (najlepiej na zboczu) piechota, konnica gdzieś  z boku (tak aby miała prostą drogę do wroga - bez drzew, górek, innych oddziałów). W zależności od moda, frakcji i składu mojego oddziału robię tak:

    1. Silna kawaleria, reszta słaba - piechota i łucznicy stoją w miejscu  jak wróg się zbliży to szarża kawalerii, atak piechoty i strzelców.
    2. Silni łucznicy reszta albo słaba (albo mało liczna) - strzelcy na górce z przodu piechota. Wróg się zbliża jest pod ostrzałem z łuków i kusz - przy dobrym układzie zanim dojdą to mojej pierwszej linii to mają duże straty. tych co przeżyją wykańcza piechota i kawaleria.
    2a.jeśli wróg ma dużo kawalerii a w pobliżu nie ma ładnej górki) to piechota jest ustawiona razem z łucznikami.
    Te dwie taktyki przypominają działania Anglików pod Agincourt i Poitiers - warunek sprzyjający teren i naprawdę dobrzy strzelcy (lub mod 1257 AD z mini modem RCM)

    3.  dużo piechoty mało strzelców i kawalerii. Po ostrzelaniu wroga  szarża piechoty (tzn. wydaję rozkaz "za mną" a potem 1"10 kroków naprzód"). Niedobitków wykańcza kawaleria.

    Ogólnie rzecz biorąć trochę więcej taktycznych opcji mogło by się w tej grze przydać. Nie  są potrzebne do potyczek Heros vs 4  grasantów ale już w bitwach 100 vs 100 można się posiłkować jakaś taktyką. Może w Warband będzie ten temat trochę lepiej dopracowany.

    Offline Samowar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 240
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #38 dnia: Września 05, 2009, 23:57:09 »
    Gram głównie w teatrc. I wygląda to tak:

    Najbliżej wroga lata konnica szybka jakaś, robiąc zamieszanie, ale startuje ona kiedy wróg będzie w zasięgu strzału.

    Kanonierzy w szeregu

    Reapeter gunnersi w szeregu (ewentualnie guardsi, gdy na powtarzalnych mnie nie stać)

    Offline Nevader

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 155
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • "Nie masz pojęcia, czym jest Ciemna Strona."
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #39 dnia: Listopada 08, 2009, 12:10:08 »
    Taktyka przewidująca wykorzystanie Huskarli (w sile co najmniej 30), łuczników (niekoniecznie Vaegirskich, w ilości przekraczającej 50) i Swadiańskich rycerzy (których również powinno być nie mniej niż 30). Polega ona na ulokowaniu pieszych oddziałów na stromym wzniesieniu, lub za jakąś przeszkodą terenową (np. rzeką) i przygotowaniu kawalerii do ataku od flanki. Kiedy wojska nieprzyjaciela pokonają ok. 3/4 drogi do sprzymierzonych jednostek rozlokowanych w strategicznym punkcie, należy najpierw konnicą rozbić ich szyki, następnie wydać rozkaz otwarcia ognia przez łuczników (przyjmując, że przeciwnik będzie właśnie podchodził pod górę, lub przekraczał rzekę) i ostatecznie wysłać do walki jednostki piesze, które zajmą się "dobijaniem" ocalałych wrogów.
    (click to show/hide)

    PS. Powyższa bitwa stoczona została najprawdopodobniej w Native, z Battlesizerem ustawionym na 200.
    Pzdr.
    « Ostatnia zmiana: Listopada 12, 2009, 01:04:00 wysłana przez Nevader »

    Offline wojtek94

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 32
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #40 dnia: Listopada 08, 2009, 13:33:31 »
    Oto moja taktyka-ja i moje odziały(głównie kawaleria) napieramy największy pęd i ,,walimy jak w dym" z miażdżącym impetem oraz ,,Bij! Zabij!". Po ok 2-3 min. wróg jest martwy.

    Offline Cocher

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 191
    • Piwa: -1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #41 dnia: Listopada 08, 2009, 20:36:32 »
    Ja najpierw wysyłam do ataku kawalerię,potem po odczekaniu kilku chwil wysyłam piechotę a za nimi łuczników,samemu krążąc wokół wroga ostrzeliwując go.Jednak w TEATRC gram Laurianami to szkolę masę arkebuzerów,daję komędę strzelać na rozkaz i jak wróg jest blisko to oddają salwę która masakruje wroga,pozostałych dobijam sam.
    Look over your shoulder, ready to run.
    Like a cleveland pitch, from a smoking gun.
    I am the game and I make the rules.
    So move on out here and die like a fool.
    Try to figure out what my moods gonna be.
    Come on over sucker, why don't you ask me?
    Don't you forget that the price you can pay
    Cause I am the game and I want to play....

    Offline Francysh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 264
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ARE YOU READY TO UNLEASH FURY?!
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #42 dnia: Listopada 08, 2009, 20:45:28 »
    Zadziwie was teraz głębią mojej strategi. Wymagania:
    -Battlesiter 200 - 400 lub po prostu Native ustawiony na 100
    - około 100 swadiańskich rycerzy
    - dużo wrogów
    Okej. Taktyka wygląda tak. Ty i Twoi swaidianie nabieracie rozpędu...po czym włazicie w wroga jak w masełko powodując smierć, smutek i rozczarowanie. Taktyka prosta i przyjemna i jak dotąd sprawdzająca się na każdym poziomie trudności.
    Na chwilę obecną umarłem! Wrócę... kiedyś ;]

    Offline DuoGum

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 691
    • Piwa: -1
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #43 dnia: Listopada 08, 2009, 21:37:51 »
    Dla mnie to nie jest taktyka. Zwykłe naparzanie wroga.

    Offline Francysh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 264
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • ARE YOU READY TO UNLEASH FURY?!
    Odp: <<<Nasze Taktyki>>>
    « Odpowiedź #44 dnia: Listopada 09, 2009, 20:24:23 »
    Dla mnie to nie jest taktyka. Zwykłe naparzanie wroga.

    Eee tam czepiasz się :< To jest taktyka na Radziecką Armie ;D
    Na chwilę obecną umarłem! Wrócę... kiedyś ;]