Atilla, jeśli to jest ten sam, a z tego co wiem to tak, bardzo dużo grał w MM czy NW, potem mu się znudziło i poszedł na native. Czy może, nie spodobało mu się NW, bo na MM modzie był jednym z bardziej znanych graczy.
Paru turków, zrobiło to samo, Tardet też był już koksem na Nw, gdy na IG miał takie sobie staty, zaczął jednak więcej grać. Patrząc po rosterach tak pobieżnie, to DarkLight to nie wiem, ale Traeeseron długo, dlugo był graczem Nw bo dowodził sobie tym swoim regimentem kawalerii.
Nie wiem, jak oni grają, ale były przypadki, że komuś znudziło się Nw i szedł na native, gdzie się uczył grać i jakoś mu szło. Wydaje mi się, że dobry gracz na native będzie dobrym graczem na NW, ale przez inną prędkość gry, inny system i inną logikę, raczej nie będzie jakąś super topką, jeśli by nie grał w Nw tylko tak wpadał. Wejście i wyjście na groupfighting, to trochę złudzenie, bo co z tego, że nabije staty, skoro potem będzie liniówka i nic nie trafi, a jak już dożyje do melee, to równie dobrze, może po prostu wylecieć samemu, czy nie ogarnąć walki w grupie.
Także, dobry gracz z native, będzie dobry na NW, jeśli będzie grał ostrożnie. Ale Nw to w dużej mierze strzelanie i groupfighting, a tu skill z native pomaga, ale trzeba też doświadczenia i zgrania z innymi w tym drugim.