Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Novus Mundus: Event] Świątynny Problem  (Przeczytany 7346 razy)

    Opis tematu: Jean Babillon, Claudia Isabella Santangel, Evar Destone, Marco Monteverdi

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #90 dnia: Marca 10, 2017, 20:31:51 »
    Claudia błyskawicznie uchyliła się przed ciosem "demona", a następnie wyciągnęła pistolet, wymierzyła prędko, pociągnęła za spust... i nic! Broń nie wystrzeliła, nie była naładowana. Claudia wystrzeliła już swój ostatni pocisk piątego pistoletu. Tę chwilę nieuwagi i rozproszenia wykorzystał jej oponent, który błyskawicznie się do niej zbliżył i uderzył w twarz z ogromną siłą. Santangel upadła na ziemię ciężko, czując zawroty głowy. Komandor zaś powrócił do pojedynku, a ten trwał nadal. Był bardzo wyrównany - każdy cios zadany nieznajomemu poszukiwaczowi tajemniczej księgi odpłacany był potężnym ciosem na ciele Komandora Inkwizytora. Zmagania wciąż trwały, aż w końcu "demonowi" udało się chwycić Komandora potężnie za gardło i podnieść go nad ziemię z wrednym uśmiechem...

    Evar powoli, cały obolały sunął w kierunku swojego przeciwnika, dzierżąc w ręku karabelę. Ten zaś poderwał się i wbił sobie w lewą rękę nóż, krzycząc przy tym niewyobrażalnie. Krew polała się po ręku mężczyzny, a demon odwrócił nagle swój wzrok, wbijając go w Marco. Syknął przy tym dość przerażająco...
    Faktycznie, po uderzeniu bólu, ciało Marco zdołało wykrzesać kolejną dawkę adrenaliny, potęgowaną przez nadchodzącego Evara. Podniósł się z ciężarem, wyciągnął pistolet i skierował go na Destone...

    W tym samym czasie Jean kulił się w kącie przyciemnionej zakrystii i nasłuchiwał odgłosów bitwy. Kątem oka dostrzegł, że w ciemnym kącie przeciwległym... ktoś jakby stał. Natychmiast się przeraził i przekierował swoje spojrzenie tam. Nie mógł dostrzec nic, prócz dziwnej sylwetki.
    - Boisz się? - zapytał dziwny, dźwięczny, wszak niepokojący głos.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #91 dnia: Marca 10, 2017, 20:34:39 »
    - Kim jesteś?- spytał nieufnie, przez łzy Jean. -
    - Pierwszy raz widzisz człowieka załamanego życiem?

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #92 dnia: Marca 10, 2017, 20:38:14 »
    ~Kurwa mać, a przysięgam że były przeładowane ~ pomyślała dziewczyna wstając i trzepiąc głową, by przywrócić się do świadomości. Spojrzała się na demona trzymającego inkwizytora oraz szybko podążyła wzrokiem na to, co zobaczył demon. Spojrzała na buławę... i uśmiechnęła się. Odrzuciła ją, wyciągnęła miecz i przejechała sobie ostrzem po dłoni zostawiając krwawy ślad na ostrzu. Mocniej chwyci rękojeść miecza wbijając sobie Święty Znak w ranę na dłoni i ruszy do ataku na demona, ratując swojego kolegę po fachu.

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #93 dnia: Marca 10, 2017, 21:04:27 »
    - Śmieć. - rzuca i przystaje w miejscu. - Nawet nie rozumiesz co zrobiłeś i z jakimi siłami igrasz... - kontynuuje z wciąż trzymaną bronią w prawej ręce i przez chwilę spogląda na pojedynek w oddali - Widzisz co się dzieje, przystań do Nas a będzie Ci wybaczone.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #94 dnia: Marca 10, 2017, 22:11:44 »
    - No cóż, to możesz mnie oświecić - odpowiedział spokojnie - Z tego co widzę ten pojedynek jest dosyć wyrównany, więc chyba nie ma potrzeby żebyśmy się do niego pakowali. Do Was, czyli do kogo? Jako, że znalazłem się tutaj dosyć przypadkowo, to możesz mnie jeszcze przekonać- stwierdził, cofając się parę kroków w stronę drzwi - Awaryjny pistolet oprócz oczywistych zalet ma jedną wadę. Dosyć krótki zasięg. Jestem człowiekiem honoru, więc porozmawiajmy w sprawiedliwych warunkach - ja poza zasięgiem Twoim i ty poza zasięgiem moim. - uśmiechnął się lekko, lekko opuszczając pistolet. Był jednak gotów ponownie wycelować gdyby Evar zrobił gwałtowny ruch.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #95 dnia: Marca 10, 2017, 22:29:28 »
    - Załamany życiem? - prychnął tajemniczy głos z cienia. - Z czego to wynika? Jak można być... załamanym życiem?

    Demon dusił Komandora, a ten bezsilnie próbował miotać się i uwolnić z jego uścisku. Kiedy Claudia mieczem przecięła swą ranę, tajemniczy jegomość zwrócił gniewne spojrzenie w jej stronę. Wtedy, Pani Inkwizytor rzuciła się na niego z modlitwą w myślach i gniewem na twarzy. Mężczyzna puścił Komandora, który opadł, łapczywie łykając tlen. Mroczny szaleniec zwrócił się następnie w stronę Santangel i wodził wzrokiem za ostrzem miecza. Wywiązał się pojedynek - zmęczona już i osłabiona Inkwizytor wymachiwała ostrzem, tańcząc z gracją i próbując ugodzić oponenta. Ten jednak sprawnie uchylał się, sycząc przeraźliwie. W końcu wykonał piruet w trakcie którego wyjął swój miecz zupełnie nie wiadomo skąd i rozpoczął się pojedynek na ostrza. Mężczyzna oddalił się, unikając ataku Claudii, a następnie błyskawicznie wykonał wypad wprost na jej serce...

    Dwaj rozmawiający mężczyźni, powoli opadając z sił zmierzali nieco w kierunku głównej nawy. Marco wycofał się kilka kroków w tył, aż natrafił na leżące ciała samurajów, uprzednio pokonanych przez Claudię...

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #96 dnia: Marca 11, 2017, 09:41:28 »
    - Straciłem ukochaną, ojczyznę, a potem nawet szacunek reszty mieszkańców kolonii. Wszystko to ze swojej winy. Jeśli jesteś ciekaw, mogę ci to wszystko opowiedzieć ze szczegółami - odparł, chlipiąc, Jean.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #97 dnia: Marca 11, 2017, 09:47:26 »
    ~ Skurwiel jest szybki ~ pomyślała szybko i sparuje uderzenie kierując obydwa ostrza (swoje i jego) w bok. Wtedy przeniesie ostrza nad głowy i wprawnym ruchem spróbuje wybić broń demona z jego rąk i sama wymierzy uderzenie w miejsce, gdzie jest (a przynajmniej powinno być) jego serce.

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #98 dnia: Marca 11, 2017, 10:49:56 »
    Evar przeciągle wzdycha i opuszcza karabelę, jednak wciąż trzyma ją w dłoni, jednocześnie próbuje zignorować narastający ból i dokończyć rozmowę z Marco.
    - Dobrze... jedyne co Ci powiem to to, że walczymy dla prawdziwych bogów. Nie wyznajemy fałszywego symbolu, ale coś większego. I wiesz... chętnie opowiedziałbym Ci więcej, ale jak widzisz prawdopodobnie zaraz umrzemy, więc postarajmy się jakoś załatać nasze rany... - spogląda na ciała samurajów - Odetnij od nich trochę tkaniny i mi ją rzuć, zabierz też nieco dla siebie. Nie jestem medykiem, ani znachorem, ale chyba powinniśmy w pierwszej kolejności zatamować krwawienie. Chyba.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #99 dnia: Marca 11, 2017, 12:01:27 »
    - Taaa, abyś spokojnie mógł dobiec, kiedy ja będę bawił się z nożem - stwierdził Marco - Zrobimy tak, oboje pozbędziemy się broni i wtedy opatrzymy się. Możesz oczywiście stwierdzić, że jak się pozbędziesz szabli to strzelę do Ciebie. Oczywiście możesz mieć słuszność, jednak jakbym chciał, to bym Cię już dawno zastrzelił. Oczywiście to dotyczy też mojego noża. Tkaninę zedrzemy wtedy. - Na potwierdzenie swoich słów Marco bierze swój nóż i odrzuca daleko w stronę ław. - Pistoletu pozbędę się, gdy ty pozbędziesz się szabli.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #100 dnia: Marca 11, 2017, 19:50:28 »
    Głos przez chwilę milczał, nic nie odpowiadając.
    - Ciekawe. Jak się czujesz? Co dokładnie czujesz? I... dlaczego nie walczysz?

    Claudia sprawnie przeciągnęła ostrze wroga, wybijając je z rąk demona, a następnie skierowała pchnięcie na serce jegomościa. Ten szybko odwrócił się, osłaniając przed ciosem, a następnie chwycił dłoń Inkwizytor i błyskawicznie rzucił ją na stół z łatwością. Wtedy wparował Komandor i znów zaczął się taniec ostrzy - Komandor miotał kolejne ciosy, a demon uchylał się przed nimi, unikał i śmiał przy tym wrednie.

    Offline adriankowaty

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1644
    • Piwa: 45
    • Płeć: Mężczyzna
    • Osobnikom nie pożądanym przeze mnie nie odpisuję.
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #101 dnia: Marca 11, 2017, 19:57:01 »
    Jean westchnął:
    - Wściekłość, smutek, poczucie winy, chęć pozostawienia wszystkiego samemu sobie.
    I dlatego nie walczę póki co. Chcę ochłonąć.
    A ty? Kim jesteś, jak się czujesz i jakie masz wobec mnie intencje? Czy rzeczywiście istniejesz, czy po prostu wyobraźnia zaczyna mi płatać figle? Zbliż się proszę, bym mógł ci się przyjrzeć.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #102 dnia: Marca 11, 2017, 20:06:48 »
    ~ O kurwa, odczuję to jutro... o ile przeżyję ~ pomyślała dziewczyna i zebrała się w sobie. Omiotła szybko spojrzeniem całość sytuacji, po czym wstała i ponownie rzuciła się na przeciwnika. Postanowi uzupełniać ataki Komandora, atakując demona pod różnymi kontami tak, by ciągle był wystawiony na któryś z ataków.. czy to jej, czy Komandora. Głównie będzie celowała w zgięcia ramion/kolan ale również w czułe punkty jak pachwina, szyja czy serce...

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #103 dnia: Marca 11, 2017, 20:15:32 »
    - Niech Ci będzie... - odpowiada i odrzuca broń parę metrów w stronę ław. - Niepotrzebnie wyrzucałeś nóż, przydałby się przy darciu płótna.

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Świątynny Problem
    « Odpowiedź #104 dnia: Marca 11, 2017, 20:30:04 »
    Marco tak jak mówił, odrzucił pistolet w stronę ław. - Jakoś sobie poradzimy. - kucnął przy ciałach samurajów, tak aby mieć na oku Evara. Zaczął rozrywać tkaninę.