Powoli zbliżyłeś się do okna, a strażnik stojący dalej, przy drzwiach wejściowych, nie dostrzegł Cię. Zaglądając do środka ujrzałeś, że jest ona pusta, a przy jednym ze stolików siedzi mężczyzna, który zawiadywał całej kantynie, z twarzą ukrytą w rękach...