Złamanie wielu zasad choć raz i prawie co rundę FiC po czym czepianie się mnie, że osłona arty strzelała w szarży (akurat osłona może). Wiele razy mnie obrażał szczególnie kiedy napisałem jego nick z małej litery na admin czacie (a musiałem pisać szybko bo znowu zrobił FiC).
Widzę, że odbyła się rozmowa o mnie, szkoda, że bez mojej wiedzy, pewnie byłoby ciekawiej. Szkoda również, że napisałeś o jakimś FiC'u co rundę, coś takiego w ogóle nie miało miejsca, ale rozumiem, że dla ukoloryzowania twojej wypowiedzi i zwiększenia poziomu moich wyczynów (swoją drogą całkiem fajnie było śmiać się z waszego zachowania) trzeba to było zrobić.
Zacznę może od tego
Wiele razy mnie obrażał szczególnie kiedy napisałem jego nick z małej litery na admin czacie (a musiałem pisać szybko bo znowu zrobił FiC).
Po tym co tu odjebałeś, kompletnie cię nie szanuję i pozwolę sobie napisać, o tym, co mi się wydaje (podobnie jak zrobiłeś to ty i ludzie z 12pp [swoją drogą, cieplutko pozdrawiam]).
Pisanie czyjegoś nick'u z małej litery (zakładając, że zaczyna się on z wielkiej), jest, według mnie, wyrazem braku szacunku. Nie ważne czy musiałeś to napisać w 10 sekund czy w minutę, kliknięcie Shift'a zajmuje bardzo mało czasu i wykręcanie się tym jest żałosne. Nie pamiętam co dokładnie ci napisałem, ale nawet jeśli cię obraziłem, to w zasadzie zrobiłeś to samo, pisząc mój nick małą literą, więc wychodzi na to, że jesteś hipokrytą.
Teraz zwrócę się do panów z 12pp, czyli Stasiulka, Wardera i Baldwina. Rozumiem, że rozpiera was wasza duma i pewność siebie (nie rozumiem skąd się to bierze, ale jest to zjawiskiem ciekawym, ale czasami również śmiesznym) i musicie wypowiedzieć się o czymś, o czym nie macie pojęcia i poobrażać sobie człowieka bez jego obecności (to dziwne, że tak "kulturalni" i "inteligentni" ludzie tak postępują, ale przecież nie mogę was za to winić, to również moja wina, problem tkwi w tym, że nie korzystam i nie udzielam się na tym żałosnym forum), patrząc na niego z góry. Mimo to, miło mi, że pomogliście mi zdobyć tu trochę sławy, szkoda, że złej, ale na szczęście nie tak złej jak Jarla (pozdrowienia dla mojego ulubionego pułkownika) i daliście możliwość przeprowadzenia miłej i sympatycznej konwersacji.
Z chęcią dokończę tę dyskusję tutaj, chyba, że jakiś niemiły admin nam na to nie pozwoli.
Nie użyłem w tej wypowiedzi wszystkich argumentów, żeby zachęcić was do dalszej rozmowy. Liczę na waszą kulturę i chęć przedyskutowania tematu, w celu uniknięcia niepotrzebnych nieporozumień, mogących źle wpłynąć na waszą "świetną" opinię :)
Gorące pozdrowienia