Teraz zwrócę się do panów z 12pp, czyli Stasiulka, Wardera i Baldwina. Rozumiem, że rozpiera was wasza duma i pewność siebie (nie rozumiem skąd się to bierze, ale jest to zjawiskiem ciekawym, ale czasami również śmiesznym) i musicie wypowiedzieć się o czymś, o czym nie macie pojęcia i poobrażać sobie człowieka bez jego obecności (to dziwne, że tak "kulturalni" i "inteligentni" ludzie tak postępują, ale przecież nie mogę was za to winić, to również moja wina, problem tkwi w tym, że nie korzystam i nie udzielam się na tym żałosnym forum), patrząc na niego z góry. Mimo to, miło mi, że pomogliście mi zdobyć tu trochę sławy, szkoda, że złej, ale na szczęście nie tak złej jak Jarla (pozdrowienia dla mojego ulubionego pułkownika) i daliście możliwość przeprowadzenia miłej i sympatycznej konwersacji.
Z chęcią dokończę tę dyskusję tutaj, chyba, że jakiś niemiły admin nam na to nie pozwoli.
Nie użyłem w tej wypowiedzi wszystkich argumentów, żeby zachęcić was do dalszej rozmowy. Liczę na waszą kulturę i chęć przedyskutowania tematu, w celu uniknięcia niepotrzebnych nieporozumień, mogących źle wpłynąć na waszą "świetną" opinię :)
Gorące pozdrowienia
Drogi
janie lub
jasiu (nie wiem jaką formę preferujesz). Widzę, że naprawdę zdecydowaniee wziąłeś zię za naprawianie błędów
twoich przełożonych. Dziwi mnie fakt, że nie potrafisz się zdecydować na główny temat dyskusji. Może spróbuj po kolei. Najpierw ustal coś w kwestii dosyć słusznego zapewne zaniżania poziomu
twojego zachowania. Z tego co można zauważyć. Duża liczba osób ma do niego zastrzeżenie. Jedna, czy dwie, to może być jakać zmowa, aczkolwiek jeżeli
twój autorytet podważany jest przez większą liczbę, to chyba można się domyślić, że coś jest nie tak.
Kwestia autoblocka. Nie znam się na niej, ale osoby, które dyskutowały na ten temat (oczywiście nie mówię o sobie) miały już jakieś doświadczenie co do takich osób i chyba ich podejrzenia nie są bezpodstawne.
Kwestia cytatu. Baldwin ma podstawy do tego. A my z nim. Jeden za wszystkich wszyscy za jednego. I owszem
jasiu, z zasady jest tak, że osoby, służące w jednym pułku wspierają się wzajemnie. Tylko nie polega to na naprzemiennym dawaniu sobie piw, tylko współpracy umysłowej.
Nie wiem czy... kim jesteś, nie mniej jednak pozdrawiam
cię i
twoich nauczycieli języka polskiego.