Hej, pobrałem tego moda, nawet fajny. Lecz nie wiem jaką frakcją najpierw grać (chodzi mi o jednostki). Możecie poradzić jakie są b.dobre? Możliwe że było takich pytań wiele ale nie chce mi się przeglądać 200 stron :)
Imperium - świetna piechota(jest wszystko: tarczownicy do utrzymywania formacji, pikinierzy przeciwko kawalerii i gladiatorzy do przełamywania szyku) + zarąbiści kusznicy, brak ciężkiej kawalerii, do tego oszczepy, oszczepy i jeszcze raz oszczepy :P
D'Shar - może się wydawać, że to nacja nastawiona na konnych łuczników, ale nic bardziej mylnego, jej siłę stanowi przede wszystkim b. szybka i zabójcza piechota(te ich szable...), reszta to lekcy piesi i konni strzelcy jako "wypełniacz"
Fierdsvain - b. mocna piechota: łucznicy, topornicy, huskarle, berserkerzy - przede wszystkim liczy się siła i mocne uderzenie, kawaleria... walkirie mogą coś tam zrobić, ale to nie jest mocna strona tej nacji
Sarleon - tu znów można się spodziewać, że to nacja nastawiona na ciężką konnicę... i owszem mają świetnych rycerzy, ale nie ma żadnej konnej jednostki w podstawowym "drzewku"(bo potrzebni są szlachcice) - świetni łucznicy, piechota hmm... halabardnicy są zarąbiści, zaciężni jeszcze dają radę, ale cała reszta to mięso armatnie chyba większe niż d'sharscy łucznicy... bo tamci chociaż strzelają :P
Ravenstern - z piechoty liczą się tylko łucznicy, którzy stanowią uniwersalną jednostkę - świetnie strzelają, a gdy muszą iść w bój ich dwuręczniaki dają radę i piechocie, i konnicy. Warci uwagi są też ich konni łucznicy oraz rycerze(ale ostatnich nie ma w podstawowym drzewku)
Pendor - piechota to mięso armatnie dobre do garnizonu(może ci najwyżej lewelowi dają radę, ale tak przeciętnie), łucznicy są dobrzy. Siła tkwi w jednostkach ze szlachciców, które głównie później idą na jednostki zakonne, ale i tak ich piesi i konni rycerze są najlepsi z podstawowych jednostek szlacheckich, ze wszystkich nacji. Szlacheccy Szarzy łucznicy są ok, ale mają za słaby pancerz.
Nie kieruj się za bardzo doborem jednostek w danych nacjach, bo możesz i tak je mieszać, poza tym poza nimi jest masa innych jednostek, z których zrobisz świetną armię(poszukiwacze przygód, awanturnicy, najemnicy kilku różnych typów, itp.)
Aha, i nie wspominałem o tym, że armie lordów różnią się mocno co do ich składu, bo oprócz różnych proporcji podstawowych jednostek mają też unikalne tylko dla nich dostępne albo "regionalne" lub najemne czy zakonne...
Jeszcze jedno pytanie. W native i innych modach brałem Jeremusa jako mojego "lekarza", a tu kogo proponujecie na lekarza, stratega?
Sam nie pamiętam, kto miał najwyższy skill w medycznych umiejętnościach... oczywiście możesz zrobić medyków z Ansena i Leslie, którzy zaczynają na pierwszym lewelu chyba, ale i tak trzeba trochę ich podpakować najpierw w walce, bo inaczej będą bardzo szybko ginąć i pożytek będzie z nich niewielki.
A znalazłem, tu masz tabelkę ze statystykami towarzyszy: http://www.mediafire.com/?97gf0pccucthj7u - heh, i wygląda na to, że chirurgii nikt nie ma dobrze opanowanej(dlatego zawsze mój bohater robi za medyka :P), za to w opatrywaniu ran i pierwszej pomocy tak samo dobrzy są Alistair, Boadice i Frederic... choć Ansen na pierwszym lewelu już też sporo "potrafi".EDIT: eh, teraz jak już posłałem, przypomniało mi się, że chodzi o PoPa na M&B, więc te statystyki pewnie mogą być nieco inne... ale chyba za bardzo się nie będą różnić.
Ja zawsze kluczowe umiejętności(oprócz tych, które tylko do niego zależą) powierzam mojemu bohaterowi(chirurgia, taktyka, looting, pathfinding, inżynieria), bo szybciej w ten sposób dobijam do najwyzszych wartości(szybsze lewelowanie + książki), ale druga strona medalu jest taka, że taki bohater dopiero w późniejszej grze będzie naprawdę wymiatał w walce.