Najlepiej prosperujące
fabryki zakonników miałem w zamkach/miastach w których najwięcej zainwestowałem w
infrastrukturę/reagowałem w terminach na
pilne wezwania i poprawnie na wszystkie
questy zamkowe/ oraz miałem maksymalnie wysoko
wyszkolonego Kasztelana.
W oczywisty sposób to zamki/miasta , które zdobyłem
najwcześniej. Dlatego ,IMHO, tak jest ważne , co zdobywamy w pierwszej kolejności.
W ostatniej fazie gry, bez kiwnięcia palcem, miałem (po kilkudniowej wizytacji włości) kilkudziesięciu zakonników(mój rekord to
37 rycerzy zakonnych zebranych w tydzień).
@up
MilicjaZwyczajnie-zdobywasz, rozmawiasz z kasztelanem , ogłaszasz powstanie swojego królestwa i wsjo. Nic nie tracisz(chyba)- na 100% pewien nie jestem, bo tylko raz(i to w 2.5) byłem w takiej sytuacji, jak Ty, ale że to był mój pierwszy zdobyty zamek, zatem i tak nic nie ryzykowałem.
PS Uraza jakaś tam będzie, ale bardziej się martw tą frakcją, której ten zamek zabrałeś-oni są pierwsi w kolejce z pretensjami(i pod murami) do Ciebie:)
a nie jest tak ze nie moge oglosic niepodleglosci dopoki jestem lordem??
Tak dobrze to jeszcze nie ma, nawet w cudownej krainie Pendoru, żeby równocześnie
zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko- albo jesteś wasalem, albo królem- stanów pośrednich nie ma(tzn są, ale nie odnośnie tej akurat sytuacji, w której musisz podjąć decyzję albo-albo).