Po jakimś czasie usłyszałeś, że znowu drzwi w korytarzu otwierają się i usłyszałeś stukot butów oraz jakieś gęste tłumaczenia się. Po chwili dotarło do Ciebie - ... ale to nie jest możliwe! Zarządzenie pułk...
- Gówno mnie interesuje zarządzenie pułkownika niedzielnych żołnierzy - odpowiedział głos kobiecy. Rozpoznałeś głos Assamitki.
- Ale prosz...
- Milcz. Ten mężczyzna jest mi potrzebny - powiedziawszy to, stanęła przed Tobą... w mundurze amerykańskim (przynajmniej to rozpoznałeś, bo miała baretki). Obejrzała Cię od góry do dołu, po czym nie zdradzając się ciągle przed Tobą odsunęła się na bok i powiedziała
- Otwierać!
Mężczyzna przestraszony nie na żarty otworzył kratę, po czym Claudia wpadła do środka i z całej siły przywaliła Ci pałką teleskopową w głowę. Nie mogłeś zareagować inaczej, tylko po uderzeniu (naprawdę silnym) upadłeś ogłuszony. Gdy schylała się nad Tobą, powiedziała cicho do Twojego ucha - wybacz kochany - po czym ponownie Cię uderzyła i straciłeś kompletnie przytomność.
Po jakimś czasie budzisz się. Rozejrzałeś się leniwym wzrokiem i stwierdzasz, że jesteś w mieszkaniu Assamitki.
Co robisz?