- Ja nie jestem zła. Raczej smutna - odpowiedziała - Samochód był dobry, czysty przypadek zadecydował. A musiałam tak zareagować, bo jechała do Ciebie karetka. Wiesz jakie byłoby zdziwienie, gdyby zaczęli Cię badać? Przepraszam bardzo, że postanowiłam złamać zasady by ratować Ciebie - po czym wstała i nie patrząc na Ciebie wyszła z sypialni. Widziałeś, że co jakiś czas spadała krwawa łza, która nakreśliła drogę...
Co robisz?