Gabriel na twoje stwierdzenie zaśmiał się po cichu, by Cię bardziej nie denerwować i skupił się na prowadzeniu. Ty jak wlepiłeś się w szybę, zacząłeś myśleć o Claudii... Obraz za oknem przestał się liczyć, może faktycznie było coś na rzeczy? Niepewny tego zostałeś brutalnie wyrwany ze swoich myśli, gdy Gabriel wprowadził samochód do garażu i gdy nie reagowałeś na jakikolwiek sygnał, po prostu wdusił klakson. Spojrzałeś się na niego lekko zaskoczony. Gdy zobaczył twoją minę, powiedział - Sercowy czy nie, ty może faktycznie coś do niej czujesz. Nie schrzań tego Veselinie. Idę do siebie, trochę pomedytować, pozycja drzewa i te pe - po czym ruszył na górę.
Co robisz? Czym się zajmujesz?