Na każdą nację jest sposób- na jedną skuteczniejszy, na inną mniej, a na jeszcze inną nie potrzebny (Rhodocy). Jeśli część wojska (np. łuczników ) zostawisz w miejscu, inną część (np. piechotę) skierujesz nieco obok i do przodu, a jeszcze inną (np. konnych) wyślesz za sobą i okrążysz Khergitów, którzy głupio się nabiorą, to masz szansę, przy odpowiednim wyczuciu czasu, szybkości, a także szczęściu nie rozpylą się po całej mapie. Każdy inny kraj trzeba inaczej pokonać, bo Swadianie nie będą mieli problemu z twoimi łucznikami, a Khergici zmasakrują Twoją piechotę. W M&B nie wciska się bezmyślnie jednego przycisku (chyba że podczas bitew), tylko się MYŚLI i to zazwyczaj może uratować wam skórę.
Jeżeli ktoś ma problemy z daną nacją to mogę w skrócie streścić najlepszą taktykę na dany kraj:
1. Swadianie- nie wygrasz bez małych strat na trudnym:
- znajdź mały pagórek i ustaw na nim swoje wojska
- łucznikom każ się cofnąć (będą ostrzeliwać wroga), jeźdźcom każ podejść kilka kroków (będą się nawalać z rycerzami), a piechotę pozostaw bez zmian (będzie bronić strzelców (jeśli ktoś ma więcej piechoty jak konnych, to może ich ze sobą zamienić)
- jeśli wszystko dobrze zrobiliście wróg zostanie pokonany (jeżeli nie będzie uciekał) w max. 5 minut.
2. Nordowie- przyda się więcej jeźdźców niż innych jednostek:
- taktyka do wykonania na prawie każdym terenie (ale jest trudniej na pagórkowatym)
- każ jeźdźcom atakować, a sam weź resztę wojska
- podejdź ze strzelcami na odległość ok. 30 jardów (od wroga)
- piechotę postaw trochę przed łucznikami i każ im pozostać w miejscu, aby ich bronili
- zależnie od jednostek wroga, gra może trwać nawet 2 minuty
3. Rhodocy- (miałem nie wymieniać, ale się zdecydowałem) jak najmniej strzelców:
- piechocie i konnym każ iść za tobą, i nie zważaj, że piechota cię spowolni
- po połowie drogi każ zaatakować dla piechoty, a jeźdźcy niech jadą za tobą
- sam rozjeżdżaj piechotę wroga nie przerywając rozkazu o łażeniu za tobą (muszą być w ciągłym ruchu)
- po zaledwie 30 sekundach może być po wszystkim
- jeśli ktoś sam jest na piechotę, to niech w połowie drogi wyśle jeźdźców, a sam weźmie ze sobą piechotę i każe im atakować dopiero przy wrogu (łuczników traktuję tu jak piechotę)
4. Vaegirzy- najtrudniejsza nacja do omówienia strategi, bo walczyłem tylko 4 razy podczas osobnej grze w rebelii
- tu się świetnie przyda rzeka, a jeśli jej nie ma, to trzeba improwizować z jakimś długim dołem
- dla strzelców kazać się ustawić 10 kroków od brzegu tej rzeki, a resztę wojska wprowadzić do niej
- po chwili może odbyć się egzekucja twoich jednostek, więc radzę zwabić za sobą jak najwięcej jeźdźców i przyprowadzić ich dopiero po unicestwieniu reszty
- jak zostaną tylko strzelcy, to nasłać na nich resztę wojska
pozdro