Veselin
- Nie ma żartów - powiedziała Claudia - Bo wszyscy biorą nas za ponuraków, i tak powinno zostać. Taka sława - po czym upiła trochę zawartości ze szklanki i powiedziała obserwując taniec Johna i Valentiny - Chyba ona idzie na całość Ves. Już dawno by go ochrona poprosiła o opuszczenie klubu - po czym dopiła drinka i powiedziała - Idę sobie jeszcze coś zamówić, John pozostał sam - i jak powiedziała tak zrobiła, w "strzale" stroboskopu zgubiłeś ją z widzenia, chociaż wiedziałeś gdzie ją możesz później szukać.
John
Liczył się tylko taniec, tylko muzyka, tylko Toreadorka. Czuliście się jak jedno ciało, wasze dłonie błądziły po sobie niczym taniec kochanków... po czym poczułeś nagle jak musnęła twoje wargi swoimi. Valentina odkleiła się od Ciebie i powiedziała do Ciebie tak, że tylko ty miałeś prawo usłyszeć - Dołącz do Valentiny później Assamito... Valentina będzie czekała, i nie tylko ona. Tymczasem Valentina musi zająć się klubem - po czym przylgnęła do Ciebie i bardzo namiętnie Cię pocałowała i powiedziała - Niech się John nie spóźni, drzwi nie będą wiecznie otwarte - po czym śmiejąc się zeszła z parkietu i skierowała się w stronę schodów prowadzących na piętro.