KatherinePod wpływem twojego
rozkazu Kainitka spuściła głowę, usłyszałaś jeszcze - Tak pani -i biegiem rzuciła się w stronę wyjścia. Sztylet oczywiście miała ze sobą, lecz to ona na tę chwilę nie stanowiła już problem. Rozejrzałaś się jeszcze i zauważyłaś, że twój towarzysz walczy z jednym ghulem, ponieważ drugi tarzał się po podłodze, jakby umierał.. A piana z pyska która mu leciała wcale mu nie pomagała.
Co robisz?
JohnRozcinając swoje dłonie i
smarując broń spostrzegłeś, że twoja krew jest mocno już rozrzedzona [utrata 1pkt vitae] i zacząłeś odczuwać głód. Szybko oceniłeś ich szanse i przyjąłeś walkę. Ghule uzupełniali się. Gdy jeden atakował z góry, drugi starał się atakować twoje nogi. Broniąc się starałeś przejść do ofensywy, lecz łatwe to nie było. Kątem oka zauważyłeś, jak Toreadorka gdzieś spieprzała, jakby zobaczyła samego diabła... Więcej nie zobaczyłeś, bo ghule zaatakowali jednocześnie, wybijając Ci z głowy inne obserwacje.
Niestety, jeden z nich miał pecha i natychmiast
zadałeś potężne ciosy. Ghul nie miał szans. Nie musiałeś mu nic obcinać, dwa razy przejechałeś mu ostrzami po ręce i nodze, wystarczyło. Ghul rzucił swoją broń i padł jak rażony piorunem... Dogorywał jeszcze, piana zaczęła mu lecieć z ust ale wiedziałeś, że pozostał Ci tylko jeden wróg. Ten gdy zobaczył co się stało z jego kolegą, uśmiechnął się podejrzanie i powiedział - Zawsze był słaby, zatańczysz? - po czym w biegu złapał upuszczoną broń i rzucił się na Ciebie.
Co robisz?
DavidMiałeś mętlik w głowie. Wszystko pamiętasz jak przez mgłę. Azjatycki kainita, assamita, Delgado... Ta dziwna pieśń, która brzmiała w twoich uszach jakby sama bogini przemawiała do Ciebie... Stanąłeś pod ścianą, podtrzymywałeś się nią, rękami łapałeś się za głowę. Zamknąłeś oczy, próbowałeś się uspokoić. Po chwili usłyszałeś donośny kobiecy głos -
Won. Znałeś ten głos, ale nie potrafiłeś go dopisać do kogoś... Po chwili otworzyłeś oczy i zauważyłeś, że Kainitka, której dawałeś skrzynkę ucieka gdzieś wgłąb świątyni. Była chyba przerażona, ale nie byłeś pewien na 100%.
Co robisz? [Witamy z powrotem - GM ^^]