Wampirzyca tuż po przebudzeniu otworzyła szybko oczy i nerwowo rozglądała się po schronieniu. W milczeniu wyciągnęła swój dziennik i zanotowała tam kilka informacji na temat snu, próbowała sobie przypomnieć każde słowo i wygląd Jane, jej mimikę, zachowanie, próbowała nawet gapiąc się w ciemny punkt odruchowo narysować ją taką jak zapamiętała.
Po chwili mazania, zerknęła na
szkic pod notatkami i znieruchomiała otwierając tylko szerzej usta i marszcząc czoło. Tak jakby ręka rysowała co innego niż głowa, może to nie byłą wcale jej ręka ?
Z zadumy wyrwało ją wołanie jej, uwagę więc skupiła na Kainicie, który widocznie rozpoczął noc równie mgliście co i ona, lecz z drugiej strony o czymś sobie przypomniała, postanowiła jednak poczekać, na koniec wiadomości i gdy to nastało, spakowała swe rzeczy do torby, jednocześnie podejmując rozmowę,
- już pominę fakt, że wolę by się do mnie zwracano Katherine....skrótową formę zostawiam dla pewnych osób, no ale skoro wołałeś, to słucham, w czym rzecz ? - spytała.