Tak więc Sybill przejmuje w pewnym sensie dowodzenie nad drużyną, stając się jej przewodnikiem.
Wykorzystuje zagubienie Dii, bezradność Ubika i przyzwolenie pozostałych członków, energicznie prowadzi przez labirynt skalnych korytarzy.
Hyc, hyc i nagle wychodzicie do umieszczonej w gigantycznej jaskini, warownej wioski.
Zbudowana dość prymitywnie osada, wzniesiona jest niczym obóz wojskowy.
Naostrzone bale tworzą prowizoryczny mur, budynki to raczej namioty, domyślacie się, że taka konstrukcja oznacza, że to warowny obóz, który można szybko przenieść.
Surowość budowli, nie koresponduje z serdecznością przyjęcia, przez piękne mieszkanki.
Istotnie, klątwa monstrualnych biustów dotknęła mieszkanki o sprężystych i zahartowanych ciałach, których zmysłowa stanowczość koresponduje z wyuzdaną uległością.
Okazuje się, że zmierzacie do największego z namiotów.

Sybil śmieje się w głos, ten namiot bowiem jest jej siedzibą, to ona w własnej osobie jest królową Amazonek, serdecznie zaprasza was na ucztę wydaną na waszą cześć.
Prosty, ciężki stół szybko zakryty zostaje owocami i mięsem, królowa zachęca do jedzenia, prosi byście opowiedzieli więcej o celu waszej podróży.