Wolgang Uberffald
- no tak, no tak, kiełbasa całkowicie zgniła, nie będę jadł takich śmieci - wyrzuca kiełbasę w krzaki - siut.
- to ma być ser, żartujecie sobie,... a ten co się drze? Ciszej! To ma być chleb? - siut - o to są chyba jagody... mniam, mniam, co tam jeszcze macie? Oj, nie! Patykiem bym tego nie tknął, nie nazwałbym tego jedzeniem, raczej narzędziem tortur - siut.
O co chodzi z tymi wrzaskami? - traci zainteresowanie prowiantem i kierowany wścibstwem idzie w kierunku Zolo.