Stolfi
- W moim życiu jeszcze nigdy nie uklęknąłem przed żadnym marnym człowieczkiem! Mów, gdzie moi towarzysze i wyjście, albo roztrzaskam ci ten twój plugawy łeb - pogroził krasnolud, po czym postanowił zaskoczyć kapłana błyskawicznym skokiem do przodu i wymusić od niego, co Stolfi chce, przykładając ostrze topora do jego szyi. Nie był pewien, co dokładnie się dzieje, ale doszedł do wniosku, że to najlepsza decyzja.