Czarni czy Cyganie nie tyle nie dostawali zasiłków, i dlatego kradli, co po prostu nie mieli możliwości rozwoju i zarabiania tak jak biali, choć w przypadku Cyganów to po części wynik ich wykoślawionej tradycji i stylu życia, który nie przystawał do nowej rzeczywistości.. A jak już się patologia staje alternatywą, która daje możliwość przeżycia, to z czasem się umacnia jako styl życia całych grup, no i mamy problem, bo wiadomo, że zepsuć jest coś łatwiej niż naprawić.
Więc jeśli nie ma zasiłków, ale nie ma jakichś ograniczeń, to nie ma problemu oprócz początkowego dostowania do kultury w danym kraju i języka.
Zakaz taborów coś uspokoił? Żarty sobie robisz? Jeśli od wieków żyjesz w pewien sposób i nagle ktoś pod groźbą więzienia itd. zakazuje ci tego jak żyjesz i zarabiasz, to co masz zrobić? Musisz osiąść i iść do pracy. Nikt cię nie chce. Więc albo kradniesz albo robisz za najgorsze pieniądze na czarno do czasu aż cię wywalą 'bo tak'. Rzeczywiście 'uspokojenie'.
Multikulturaryzm w sensie "ciekawą masz kulturę, ale u nas tak nie możesz, sorry, wracaj skąd przybyłeś - nie masz gdzie, bo jesteś nomadem - no sorry, ale nie akceptujemy takiej formy życia".
Jakoś nie wydaje mi się, żeby taki tabór był jak najazd tatarski(siema Mongoł), żeby był szkodliwy dla kultury danego kraju. To getta są szkodliwe.